środa, 30 stycznia 2013

SOMZ: "Naruszono prawo, pokrzywdzonych brak"

 Na firmowanym przez Stowarzyszenie Ochrony Miejsc Zapomnianych blogu "W imieniu prawa" w serwisie gazety "Moje Miasto Lublin" ukazał się obszerny komentarz dot. decyzji SR Lublin-Zachód z 28.I.2013 (cytuję in extenso):

Orzeczenie sądowe było lekcją praworządności, udzieloną wprawdzie przez wymiar sprawiedliwości cokolwiek późno, ale – jak mówi przysłowie – „lepiej późno niż wcale”. Co z niej wynika? 

Otóż na sali sądowej usłyszeliśmy, że Stowarzyszeniu nie przysługuje status strony pokrzywdzonej, a w związku z tym złożone przezeń zażalenie musi pozostać nierozpoznane. Po co zatem sędzia pozwoliła zabrać głos mecenasowi reprezentującemu SOMZ, skoro wiedziała, że jakakolwiek argumentacja jest w tej sytuacji bezprzedmiotowa? Okoliczność ta w połączeniu z obecnością kamery telewizyjnej sprawiła, że poczuliśmy się trochę jak grupa mimowolnych statystów wkręconych w kolejny odcinek telenoweli.

 Ale pytanie o scenariusz posiedzenia nie jest ani jedynym ani też najistotniejszym wśród tych, które pojawiły się w naszych głowach po wysłuchaniu orzeczenia. Czym kierowała się prokuratura zezwalając SOMZ na wgląd w akta prowadzonego postępowania? Działanie takie jest jednoznacznie interpretowane jako przyznanie statusu pokrzywdzonego, co więcej - status strony pokrzywdzonej potwierdzono podczas policyjnego przesłuchania jednego z naszych członków. Albo prokuratorzy pracujący przy Okopowej nie znają prawa, albo przeciwnie – dobrze je znają i używają do uprawiania gry. Niezależnie od tego, który z wariantów odpowiada prawdzie zwykły człowiek skonfrontowany z takim wymiarem sprawiedliwości ma powód, aby się bać.

 Podejmując wysiłki w kierunku ukarania sprawców wycinki działamy zgodnie z naszym statutem, powodowani troską o dobro wspólne. Skoro jednak „salomonowym” werdyktem sądu usadzeni zostaliśmy na miejscu widza całego zdarzenia, to pozwólmy sobie obiektywnie (jak na widza przystało) ocenić działania podjęte przez miasto – jedyny podmiot, który – jak logicznie wynika z decyzji sądu – mógł zgodnie z prawem zaskarżyć postanowienie prokuratury. Miasto w osobie Pana Prezydenta nie wykazało dostatecznej determinacji w wyjaśnieniu sprawy wycinki, która – powiedzmy otwarcie – obciąża konto Ratusza bo nie dość, że wykonano ją decyzją podległych mu urzędników to jeszcze – jak wynika z akt sprawy - za wiedzą zastępcy prezydenta. Chodzi ostatecznie nie tylko o szkodę na środowisku naturalnym i zabytku, ale i o stratę finansową w wysokości 2 mln zł. Zdecydowane działanie to w takiej sytuacji kwestia elementarnej wiarygodności władzy lokalnej. Przypomnijmy, że wnioski z audytu w Wydziale Ochrony Środowiska UM Lublin przeprowadzonego na zlecenie Prezydenta po feralnej wycince wykazały min. jako skutek kontrowersyjnej decyzji naruszenie dyscypliny budżetowej. Tymczasem Prezydent w swoich działaniach ograniczył się jedynie do zawiadomienia prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa pozostawiając sprawę swojemu biegowi.

 Werdykt sądu, zapewne zgodny formalnie z unormowaniami prawnymi jest w najwyższym stopniu niesatysfakcjonujący, jeśli odnieść go do szerzej rozumianego, społecznego i obywatelskiego poczucia praworządności. Więcej, jest kuriozalny w kontekście tego, co zaszło. Zostaliśmy jako mieszkańcy Lublina pokrzywdzeni wycinką dokonaną publicznym kosztem i nic nie możemy zdziałać bo ci, którzy z urzędu powołani są do dbałości o nasz wspólny interes w tej konkretnej sprawie odpuścili. Nie tylko zatem SOMZ, ale i wszyscy Lublinianie oglądamy ... zamiatanie afery pod dywan, w którym w różnym stopniu i na różny sposób uczestniczą władze miasta i wymiar sprawiedliwości. Wierzymy, że mimo wszystko sprawa nie jest jeszcze ostatecznie przesądzona. Przypomnijmy, że jeden z organów orzekających (SKO) uznał decyzję zezwalającą na wycięcie drzew za naruszającą prawo. To ważny punkt wyjścia w dalszych zmaganiach. Dziękujemy jeszcze raz wszystkim, którzy się w nich z nami solidaryzują. 

Zasadniczo to samo - acz delikatniej - napisałem na temat polityki UML we wpisie wczorajszym. 
Cieszy jednomyślność, niezmiennie martwi natomiast...przedmiot owej jednomyślności, czyli podejście Urzędu do problemu.

Zachęcam również do lektury i komentowania artykułu p. red. Dominika Smagi w "Dzienniku Wschodnim".

 

wtorek, 29 stycznia 2013

"Wycięli zdrowe drzewa. Nikt za to nie odpowiada"

Wycięli zdrowe drzewa. Nikt za to nie odpowiada - pod tym linkiem można obejrzeć materiał z "Panoramy Lubelskiej" na temat dość zaskakującego postanowienia Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w sprawie zażalenia Stowarzyszenia Ochrony Miejsc Zapomnianych na decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa dotyczącego wycinki drzew na dawnym cmentarzu unickim dokonanej 4 lutego ub.r.
W materiale tym zawarto też archiwalne ujęcia z samej wycinki; o ile zdjęć z tego smutnego wydarzenia publikowano wiele, o tyle filmy są rzadkością.

Warto też przeczytać (a i skomentować!) artykuł red. K. Adamaszka z "Gazety w Lublinie" pt. "Rzeź drzew nieosądzona. Urzędnicy zapomnieli, że mają je chronić? ".

Na zachętę mały passus z ww. artykułu:

Pełnomocnik stowarzyszenia cytował też zeznania podwładnych dyrektora. Jedna z urzędniczek powiedziała, że Stani kazał sporządzić decyzję korzystną dla prawosławnych "szybko i zgodnie z wnioskiem" bez badania, czy drzewa faktycznie powinny być usunięte. Inny urzędnik - z 25-letnim stażem pracy - wyznał, że po raz pierwszy w jego karierze w tak poważnej sprawie nie było wizji lokalnej. Mecenas Placek dodał, że na działaniu Staniego stracił budżet miasta, bo za usunięcie drzew należało naliczyć parafii ok. dwa miliony złotych dodatkowej opłaty.

Przypomnijmy: prokuratura w umorzeniu stwierdziła, że Stani nie zrobił wizji lokalnej, ale korzystał z wyników wcześniejszych oględzin z innych postępowań. Śledczy uznali też, że prawosławni nie musieli za nic ekstra płacić, bo działka nie była jeszcze formalnie przekwalifikowana na inwestycyjną.


Mój komentarz: niepokoi postawa Urzędu Miasta. Dlaczego nie złożył on - tak jak SOMZ - zażalenia na postanowienie o umorzeniu? Wydaje się, że honor Urzędu (o ile to cokolwiek znaczy) wymaga, by w tej sprawie, gdzie były dyrektor wydziału wydał decyzję "z naruszeniem prawa", a jego następcy nie zdołali nic zrobić (i drzewa wycięto) - UML dołożył maximum starań celem wyjaśnienia sprawy i ukarania winnych, a nie "odpuszczał sobie" po pierwszym niepowodzeniu. W końcu Urząd jest dla mieszkańców i w ich interesie powinien działać, a nie wycofywać się, pozostawiając na placu boju garstkę społeczników z SOMZ. Myślę, że Urząd, jako działający w imieniu i na rzecz mieszkańców Lublina, tworzących wspólnotę samorządową - trudniej byłoby Sądowi "spławić" (także i dlatego, że w grę wchodzi ew. szkoda dla budżetu miasta z tytułu nie uiszczonej opłaty). A jeśli Urząd tak łatwo się wycofuje, to można się obawiać, że różni obserwatorzy z zewnątrz dojdą do różnych przykrych wniosków (na przykład: że najważniejsza jest solidarność urzędników, nawet z byłymi w końcu dyrektorami) - i na władze miasta padnie brzydki cień...

poniedziałek, 28 stycznia 2013

SKO: wycinka z naruszeniem prawa

Całkiem niedawno, bo we wpisach z 4-17 grudnia 2012 r., poruszałem sprawę odpowiedzialności karnej za dokonanie wycinki drzew na dawnym cmentarzu unickim, dokonanej 4 lutego ub.r. Prokuratura, badająca sprawę z wniosku Urzędu Miasta, umorzyła postępowanie, co spotkało się z krytyką, zaś Stowarzyszenie Ochrony Miejsc Zapomnianych złożyło zażalenie do sądu (właśnie dzisiaj odbyć się miała rozprawa w tej sprawie - wyniku jeszcze nie znam) na decyzję prokuratury.

Co ciekawe jednak, ta sama prokuratura skierowała ws. decyzji o wycinki wniosek do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. SKO uznało, że decyzja z 9.XI.2011 podjęta została z naruszeniem prawa.

O sprawie piszą: "Nowy Tydzień w Lublinie" (niestety, artykuł nie jest dostępny w sieci) oraz "Kurier Lubelski" i "Dziennik Wschodni".

Decyzję SKO z 17.I.2013 zamieściło na swym profilu na Facebook.com Stowarzyszenie Ochrony Miejsc Zapomnianych.

SOMZ komentuje sprawę następującymi słowy:

Decyzję SKO traktujemy jako ważny argument przemawiający za koniecznością ponownego rozpatrzenia sprawy bulwersującej wycinki. Skoro rażąco naruszono prawo, to w sposób naturalny pojawia się pytanie o przyczyny tego naruszenia. Chodzi o konkretne działania konkretnych ludzi, wynikające albo z niekompetencji, albo z niedbalstwa albo z korupcji. W tych kierunkach powinno podążyć prokuratorskie śledztwo. Wierzymy, że w poniedziałek 28.01 br Sąd wyda decyzję, która to umożliwi.

piątek, 25 stycznia 2013

Jeszcze o Męczennikach Podlaskich i uroczystościach w Chełmie

Jak zapowiadałem był, 23 bm. w dawnej katedrze greckokatolickiej w Chełmie celebrowana była Boska Liturgia. W dniu tym wspominamy bł. Wincentego Lewoniuka i 12 Towarzyszy - Męczenników Podlaskich z Pratulina (+ 1874), którzy byli wiernymi eparchii chełmskiej. Na blogu "Z życia grekokatolików" zamieszczony został link do fotoreportażu z tegorocznej, dziesiątej już Liturgii w dniu 23 stycznia.

A skoro już o Męczennikach Podlaskich mowa: jednym z nieporozumień towarzyszących propagowaniu ich kultu w środowisku polskim/rzymskokatolickim jest przypisywanie im etnicznej tożsamości polskiej, ba - nowoczesnej polskiej świadomości narodowej i dążności niepodległościowych. Dziś może się to rzadziej spotyka - pewnie i dlatego, że propaganda kultu Męczenników w Kościele łacińskim w Polsce znacznie osłabła w porównaniu z okresem bliższym beatyfikacji (1996) i wizycie bł. Jana Pawła II w Siedlcach (1999). Ale czasem nadal te poglądy pokutują, więc niekiedy wypada dać im odpór.

W swoim czasie śp. o archimandryta Roman Piętka MIC (1937-2011), zamawiając ikony poszczególnych Męczenników, zadbał, by ikonograf ukazał Błogosławionych w wyszywanych soroczkach. To był taki "wizualny protest" przeciwko przerabianiu Męczenników na Polaków i niemalże łacinników (mówił mi o tym sam o. Roman). Dziś (nie po raz pierwszy) w szranki polemiczne staje ks. Bogdan Pańczak - zapraszam więc do lektury artykułu "Męczennicy - jakiej sprawy?".

niedziela, 20 stycznia 2013

środa, 16 stycznia 2013

Parafia Prawosławna zaskarża MPZP dla dawnego cmentarza do WSA

Uchwalenie przez Radę Miasta Lublin miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu dawnego cmentarza unickiego u zbiegu Walecznych i Unickiej nie zakończyło niestety dążeń do postawienia na tym terenie "marketu na kościach". Parafia Prawosławna Przemienienia Pańskiego, właściciel działki nr 40, zaskarżyła MPZP do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego - i właśnie wczoraj (15 bm.) odbyła się pierwsza rozprawa w tej sprawie przed WSA.

O sprawie pisze red. Dominik Smaga z "Dziennika Wschodniego":

[Parafia Prawosławna Przemienienia Pańskiego] Zarzuca miastu m.in., że źle policzyło jeden z ważnych terminów. Ratusz zaprzecza.

Jako powód zakazu zabudowy miasto podało m.in. chęć ochrony pamięci o cmentarzu. – Są różne formy upamiętnienia – tłumaczyła przed sądem Ewa Kowalczyk, pełnomocnik parafii. Jako przykład podała teren po hitlerowskim obozie pracy, na którym stoi teraz centrum handlowe Lublin Plaza.

– W czasie II wojny światowej działy się tam rzeczy warte upamiętnienia i nastąpiło ono w formie tablicy – mówiła Kowalczyk. Zwracała też uwagę, że "Lublin stoi na wielu miejscach, gdzie w różnych wiekach były dokonywane pochówki”.

Kowalczyk podkreślała też, że cmentarz nie znajduje się w wojewódzkiej ewidencji zabytków, choć Ratusz powoływał się na nią w trakcie prac nad planem. – Czy założenia planu nie zostały oparte na fałszywej przesłance? – pytała.

Z kolei prawniczka Ratusza zapewniała, że wszystkie terminy zostały zachowane, a miasto miało prawo określić takie, a nie inne przeznaczenie nieruchomości. – Na przestrzeni kilkuset lat teren ten nigdy nie był przeznaczony pod jakąkolwiek zabudowę – zauważa adwokat Mirosław Placek, który reprezentował przeciwne inwestycji Stowarzyszenie Ochrony Miejsc Zapomnianych, dopuszczone przez sąd do udziału w postępowaniu. Jego zdaniem, podpisanie przez parafię umowy dzierżawy gruntu nie powinno być żądnym argumentem za komercyjną inwestycją. – To ryzyko właściciela, z którym powinien się liczyć.

Na wyrok trzeba będzie jeszcze poczekać. Sąd poprosił miasto o przekazanie jeszcze jednego dokumentu, tzw. studium uwarunkowań przestrzennych, z którym plan zagospodarowania musi być zgodny.

Pełny tekst w witrynie "Dziennika Wschodniego" oraz - w formie skanu (z nieco innym tytułem!) - w Facebook.com, na stronie Stowarzyszenia Ochrony Miejsc Zapomnianych.

wtorek, 8 stycznia 2013

"KL": "Wycinka przy Walecznych: Sprawę zbada sąd"

Już wiadomo, że to sąd rozstrzygnie, czy prokuratura słusznie umorzyła postępowanie w sprawie wycinki 71 drzew na skwerze u zbiegu ul. Unickiej i Walecznych w Lublinie. Śledczy nie uwzględnili zażalenia na postanowienie w tej sprawie.
Postępowanie zostało umorzone pod koniec ubiegłego roku. Prokuratorzy uznali, że w sprawie wycinki nie można mówić o żadnym przestępstwie. Decyzja nie spodobała się Stowarzyszeniu Ochrony Miejsc Zapomnianych, które walczy o upamiętnienie skweru, jako terenu po dawnym wielokulturowym cmentarzu. Jego przedstawiciele zarzucili prokuraturze m.in., że zignorowała zeznania kluczowych świadków. - Nie podzielamy tej opinii - tłumaczy Jadwiga Nowak, szefowa prokuratury Rejonowej Lublin-Północ.

Akta sprawy trafią teraz do sądu. Ten będzie mógł uchylić postanowienie o umorzeniu lub utrzymać je w mocy. 


 Pełna treść artykułu - w witrynie "Kuriera Lubelskiego". Zachęcam do lektury i komentowania!

sobota, 5 stycznia 2013

Ukraińcy krytycznie o kalendarzu juliańskim

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia wg. starego stylu. Co roku z mniejszą lub większą intensywnością toczy się wśród zainteresowanych dyskusja na tematy kalendarzowe. Fenomenem ostatnich lat jest intensyfikacja krytyki starego kalendarza w internecie ukraińskim. Jej oczywistym, i zwykle deklarowanym, podłożem jest "proeuropejskie" i "antymoskiewskie" nastawienie owych krytyków. Dlaczego takich głosów więcej jest teraz? Sądzę, że to reakcja na dążenia Rosji do odzyskania kontroli nad Ukrainą, na ogłoszoną przez Patriarchę Moskiewskiego Cyryla I ideę russkogo mira, na politykę prezydenta Ukrainy W. Janukowycza - w tym zwłaszcza na nowelizację prawa językowego, dającą możliwość ustanawiania rosyjskiego językiem regionalnym w obwodach, rejonach i miastach (dotyczy to nb. i innych języków).

Korzystając z dostępu do programu transkrypcyjnego, podam tu teksty artykułów literami polskimi, kto zaś woli czytać w oryginale, może kliknąć na link udostępniony NAD każdym z tekstów.

[Dodane 8.I.2012: znalazłem tekst ciekawego autora, pochodzący sprzed roku, i pozwolę go sobie wkleić na pierwszym miejscu - przede wszystkim po to, by ułatwić stałym czytelnikom bloga zauważenie poniższej addycji]:

http://risu.org.ua/ua/index/monitoring/kaleido_digest/46250/

Юрій Чорноморець



Jurij Czornomoreć

My widznaczajemo joho z Rosijeju, Biłorussiu ta szcze kilkoma krajinamy. Nawit´ bilszist´ prawosławnych Cerkow switu swiatkuje Rizdwo za zwyczajnym kałendarem. A w Ukrajini prawosławni, a za nymy hreko-katołyky, i takoż znaczna czastyna protestantiw, swiatkujut´ Rizdwo na dwa tyżni piznisze. Czy je jakaś dijsna pryczyna prowodyty kałendarnu riznyciu miż «naszym» ta «zahalnym» Rizdwom?

Slid wyznaczyty czesno – takoji pryczyny nemaje!

Za kałendarem, jakym żywe prawosławna Cerkwa w Ukrajini wesniane ta osinnie riwnodennia widbuwajet´sia ne todi, koły realno ce stajet´sia w switi, a wirtualno – czerez dwa tyżni. Te same stosujet´sia zymowoho soncestojannia. Za sensom kałendaria cerkowni swiata prywjazani do astronomicznych podij. Rizdwo – do zymowoho soncestojannia. Błahowiszczennia Preswiatoji Bohorodyci (neporoczne zaczattia Isusa) – do wesnianoho soncestojannia.

Kałendarne neporozuminnia je symwołom zahalnoho cerkownoho wpadinnia u wirtualnist´. Realne żyttia ludej, jich turboty, jich prahnennia dobra i sprawedływosti, lubowi ta turboty – ce wse załyszajet´sia deś za bortom.


Cerkwy czasto spowneni pustych sliw. Koły stajet´sia oczewydne suspilne zło, cerkwa poczynaje howoryty pro stabilnist´ i zakłykaje ne poruszuwaty jednist´. I ce robyt´ same ta cerkwa, jaka najbilsz zatiato trymajet´sia wirtualnoho kałendaria.

Wirtualnyj kałendar, wirtualna cerkowna rytoryka.

Wse ce poroczne koło wirtualnosti prorywałosia ne raz żywymy chrystyjanśkymy duszamy.

Swoho czasu patriarch Lubomyr Huzar inicijuwaw mołytwu za czesni wybory, a potim perszym pidniawsia proty falsyfikacij. Poriwniawszy kradiżku hołosiw iz kradiżkoju hroszej. Joho pytannia buło duże prostym: czy je zakłyk do stabilnosti ta jednosti, do spokoju ta zamyrennia prawylnym, jakszczo ce zakłyk milionera do pohrabowanoho bandytom?

Oś win – bandyt, u nioho wasz hamaneć, i czy prawylno howoryty pro widnosnist´ wsich poniat´ prawdy i własnosti, i zakłykaty do myru? Czy złoczyn wse-taky je złoczynom? Zawdiaky isnuwanniu w Ukrajini takych cerkownych ijerarchiw jak patriarch Lubomyr, naszi Cerkwy w realnomu switi, de borot´ba za dobro i lubow oznaczaje sprotyw nesprawedływosti ta złu. Inszyj patriarch iz susidnioji z namy derżawy mynułoho misiacia anałohicznyj ekzamen ne zdaw. Win załyszywsia iz wirtualnym tandemom, zakłykaw do jednosti pohrabowanych iz hrabiżnykamy – zarady wełykoji wirtualnoji mriji.

Riznycia w dwa tyżni – ce symwoł naszoho wirtualnoho dystancijuwannia wid majże wsioho chrystyjanśkoho switu. My swiatkujemo Rizdwo ne realnoho 25 hrudnia, ne w czas zawerszennia zymnioho soncestojannia – jak to maje buty za cerkownymy kanonamy. My swiatkujemo wirtualnoho 25 hrudnia, za jakymoś «starym styłem».

Koły zawerszuwałosia seredniowiczczia, odyn iz Rymśkych pap zrozumiw, szczo riznycia miż realnistiu ta wirtualnistiu maje buty podołana na koryst´ realnosti. Riznycia todi składała desiat´ dniw, ałe wse-taky chrystyjany powernułysia do realnosti. Nażal, cia ideja ne buła zdijsnenna u Wizantiji – chocza taki płany i tam buły w ostannie stolittia. Pid turećkoju okupacijeju jakoś buło ne do cych probłem, a koły poczały dumaty, to wyjawyłosia, szczo realnyj kałendar dla bahatioch – czużyj, katołyćkyj. A wirtualnyj – chocz i ne prawylnyj, za to swij.

A zaraz zjawlajut´sia u prawosławnych kramnyciach dywni knyżeczky iz dokazamy, szczo wirtualnyj kałendar samyj prawylnyj! I swiatkuwaty proponujut´ Rizdwo same za nym – nawit´ jakszczo czerez stolittia wono opynyt´sia wże nawesni, a Pascha bude litom.

Wsi ci knyżeczky nawit´ za własnym oformłenniam nahadujut´ traktaty seredniowicznych kabalistiw ta astrołohiw. Takyj sobi symwolicznyj wyraz prawosławnoho cywilizacijnoho getto. 

W dawni czasy probłemy iz swiatkuwanniam wyriszuwałysia po riznomu. Riszennia szczodo dnia swiatkuwannia Paschy buło pryjniato na Perszomu Wsełenśkomu sobori. Do cioho isnuwały dwi tradyciji, szczo wykłykało pewne naprużennia w cerkwi.

Siohodni prawosławni ijerarchy mohły b ciłkom spokijno zibratysia deś w odnomu misci i wyriszyty chocza b ce kałendarne pytannia. Adże dywnym je ne łysze fakt zbereżennia wirtualnoho kałendaria wże stilky stolit´ pisla kincia seredniowiczczia.

Dywnym je fakt, szczo połowyna prawosławnych Cerkow swiatkujut´ Rizdwo 25 hrudnia, a oś inszi czomuś – 7 sicznia, koły wypadaje jich wirtualne «25 hrudnia» (poperednioho roku!!!).
Jakszczo prawosławni jepyskopy ne możut´ zibratysia na wseprawosławnyj sobor i podołaty riznyciu miż wirtualnistiu ta realnistiu chocza b kałendari – to nawiszczo wony wzahali potribni? Jich postawłeno w cerkwi same szczob wony wyriszuwały probłemy, a ne lubyły rokamy i stolittiamy samych sebe.

Oczewydno, szczo jedynyj deń swiatkuwannia potribnyj ne łysze jak symwoł jednosti nas iz wsima inszymy chrystyjanamy. Win potribnyj i tym chrystyjanam, jaki zwyczno swiatkujut´ Rizdwo 25 hrudnia. Adże nasze chrystyjanstwo, nasza żywa wira potribna jim. 

Wony poterpajut´ wid nadmirnoho zachopłennia jich politykiw tołerantnistiu ta politkorektnistiu. I nasz szczyryj hołos «Chrystos rożdajet´sia – sławimo Joho!» - potribnyj Jewropi. Potribnyj ne mensze, niż kowtok powitria dla potopajuczoho.

Nasza jednist´ prorostaje wże siohodni kriź asfalt wirtualnoho widdiłennia ta stiny realnych rozrizneń. Pamjataju czasy, koły prawosławni batiuszky hrozyły proklonamy kożnomu, chto pide swiatkuwaty Rizdwo iz katołykamy.

Siohodni radisno baczyty na swiatkuwanni Rizdwa cych batiuszok hostiamy. Ukrajinśkyj ekumenizm – ce jednist´ drużby ta lubowi, szczo prorosła czerez wsi stiny nedowiry ta cywilizacijnych rozrizneń.

Żyttia nasze wże zrostajet´sia. Weś swit peretworywsia na odne wełyke seło, i my ne możemo widwernutysia wid zahalnoho Rizdwa. I nawit´ nasze Rizdwo staje prywodom, szczob do nas, w naszu sprawżnist´ – jaka wse-taky je sered wsioho wirtualnoho anturażu – pryjszły hosti. Pryjszły druzi. Można nawit´ skazaty – braty.

I nam załyszajet´sia spodiwatysia, szczo siohodnisznia realna nasza jednist´ w drużbi ta lubowi, realna hostynnist´ ta hotownist´ pryjniaty w swoje serce wsich – kołyś roztopyt´ kryhu wirtualnosti naszoho cerkownoho kałendaria. I my swiatkuwatymemo ne łysze w odyn deń, a nawit´ na odnomu swiati.

http://www.religion.in.ua/zmi/ukrainian_zmi/19934-te-shho-pravoslavni-koristuyutsya-yulianskim-kalendarem-ce-absurd-naukovec.html


Swiato rizdwianoho Swiatweczora nyni prychodyt´ w oseli chrystyjan, jaki swiatkujut´ joho za nowym kałendarem. A w Ukrajini, popry te, szczo krajina perejszła na hryhorianśkyj kałendar szcze na poczatku 20-ho stolittia u czasy Ukrajinśkoji Narodnoji Respubliky, wsi chrystyjanśki cerkwy, krim katołykiw i protestantiw, prodowżujut´ korystuwatysia julianśkym kałendarem. Czomu tak stałosia, i czy widbudet´sia uzhodżennia switśkoho ta cerkownoho kałendaria najbłyżczym czasom?
 

Julianśkyj kałendar zaprowadyw szcze 45 roku do naszoji ery rymśkyj imperator Julij Cezar. Win bilsz-mensz uzhodyw trywalist´ roku iz soniacznym kałendarem i wstanowyw jiji riwnoju 365 iz czwertiu dnia, szczo u pidsumku pryzweło do widstawannia kałendaria wid Soncia – za piwtora tysiaczolittia kałendar widstaw na desiat´ dniw. U rezultati 1582 roku Papa Rymśkyj Hryhorij XIII uprowadyw kałendar, nazwanyj na joho czest´ – hryhorianśkym. Kałendar zaprowadyw utoczneni prawyła wstanowłennia rokiw trywalistiu 365 dniw, jaki nazywajut´ zwyczajnymy, i rokiw, u jakych 366 dniw – wysokosnych. Jak każe lwiwśkyj istoryk Ołeh Pawłyszyn, ne wsi i ne widrazu ocinyły nowowwedennia, i wprowadżennia hryhorianśkoho kałendaria u riznych cerkownych konfesijach trywało ponad dwa stolittia.

«Prawosławna cerkwa trywałyj czas ne pryjmała nowoho hryhorianśkoho kałendaria. Tak, u Jewropi u czas Perszoji switowoji wijny bahato krajin, szczo korystuwałyś julianśkym styłem, perejszły na hryhorianśkyj kałendar. Zokrema, rosijśki bilszowyky joho pryjniały, widpowidnyj dekret hotuwaw Wołodymyr Uljanow-Łenin, – każe Pawłyszyn. – Natomist´ Rosijśka prawosławna cerkwa, korystujuczyś tym, szczo buw dekret «Pro widokremłennia cerkwy wid derżawy», mała możływist´ zberehty julianśkyj styl. A u 1924 roci czastyna prawosławnych cerkow switu perejszły na hryhorianśkyj kałendar» (tocznisze, na tak zwanyj nowojulianśkyj, jakyj u praktycznomu sensi szcze majże 800 rokiw zbihatymet´sia z hryhorianśkym – red.). Za słowamy istoryka, u switśkomu żytti Ukrajiny hryhorianśkyj kałendar poczaw dijaty w Ukrajinśkij Narodnij Respublici z 16 lutoho 1918 roku: widtodi cej deń stały wważaty 1 bereznia 1918 roku. Ukrajinśki ż prawosławni i hreko-katołyćka cerkwy żywut´ za julianśkym styłem. Swiaszczenyky pojasniujut´ nebażannia perejty na nowyj kałendar nedoskonalistiu hryhorianśkoho kałendaria, chrystyjanśkymy tradycijamy ta bolisnym stawłenniam wirnych do kardynalnych zmin.

Stricha: julianśkyj kałendar netocznyj iz naukowoho pohladu

 Nasprawdi usi chrystyjany swiatkujut´ Rizdwo Chrystowe z 24 na 25 hrudnia – za ridkisnym wyniatkom, do jakoho nałeżyt´ i Ukrajina, howoryt´ kyjiwśkyj uczenyj ta publicyst Maksym Stricha.

«Menszist´ prawosławnych, sered jakych wirni ukrajinśkych cerkow, RPC, Jerusałymśkoji cerkwy, zberehła julianśkyj kałendar. Jak na mene, te, szczo prawosławni korystujut´sia julianśkym kałendarem, ce absurd! Cej kałendar netocznyj iz naukowoho pohladu. Cej kałendar pryzwede do toho, szczo wreszti-reszt Wełykdeń dowedet´sia swiatkuwaty wlitku. Ałe syła tradyciji je syłoju tradyciji», – wyznaje Stricha. Oteć Jewstratij (UPC Kyjiwśkoho patriarchatu) u rozmowi z Radio Swoboda zauważyw, szczo hryhorianśkyj kałendar też ne je doskonałym, do toho ż, swiaszczenyky i wirni ne spryjniały nowoho kałendaria, jak pro te swidczat´, za joho słowamy, istoryczni fakty.

«Koły buły sproby wwesty hryhorianśkyj kałendar u 1920-i roky, ludy do chramu ne prychodyły na swiata za nowym kałendarem, a prychodyły tak, jak wony zwykły – za starym kałendarem. Do toho ż, usi cerkwy, de wwodyły nowyj kałendar, zaznawały rozdiłennia. Najiaskrawiszyj prykład – hrećka cerkwa, de isnuje tak zwana starokałendarna (staro-stylna) cerkwa, jaka widdiłyłaś wid oficijnoji jakraz iz pryczyny kałendaria. Wrachowujuczy, szczo cerkwa w Ukrajini i tak rozdiłena, i szczo kałendarne pytannia wykłykaje bolisni dyskusiji w cerkwi, to my wważajemo, szczo zaraz perewedennia na nowyj kałendar absolutno peredczasnym», – zaznaczyw swiaszczenyk. Oteć Anatolij, jakyj predstawlaje UPC (Moskowśkoho patriarchatu), nahołoszuje, szczo u seredowyszczi ukrajinśkych wirnych widsutnij zapyt na perechid do hryhorianśkoho kałendaria u cerkownomu żytti.

«Ludy duże bolisno spryjmajut´ bud´-jaki zminy w tradyciji. Do toho ż, za sto rokiw i u hryhorianśkyj kałendar znowu «nabiżyt´» odyn deń. I my znowu budemo prystosowuwatyś do kałendaria. Ja na ce każu: konserwatyzm u kraszczomu rozuminni cioho słowa!» – zauważyw oteć Anatolij. (Nasprawdi szcze deń riznyci «nabiżyt´» same w julianśkyj kałendar czerez joho bilszu nedoskonalist´ – red.)

Hreko-katołyky: pomiż julianśkym i hryhorianśkym kałendariamy 

 Sered hreko-katołykiw bilszist´ zakordonnych parafij widznaczajut´ swiata za hryhorianśkym kałendarem, ukrajinśki – za julianśkym. Oteć Damian, jakyj doslidżuje istoriju UHKC, pojasnyw u rozmowi z Radio Swoboda, szczo hreko-katołyky swoho czasu ne perejszły na hryhorianśkyj kałendar, szczob ne załyszaty prawosławnych bratiw.

Nyniszniu ż sytuaciju swiaszczenyk komentuje tak: «Za kordonom, u diaspori, naszi parafijany swiatkujut´ tak, jak swiatkuje Jewropa. W Ukrajini swoja tradycija, ałe jde do toho, szczob jakoś w odyn kałendar objednatyś. Tobto, można sprobuwaty, ałe ce maje buty na derżawnomu riwni. To je delikatna sprawa! Wona musyt´ buty uzhodżena pomiż konfesijamy, jiji treba dobre proanalizuwaty, wywczyty sytuaciju u prawosławnomu i hreko-katołyćkomu seredowyszczi».

 Ukrajinci tiażijut´ do staroho stylu

 Pro te, szczo ukrajinci zwykły żyty za dwoma kałendariamy i ne widczuwajut´ z cioho prywodu nezrucznostej, swidczyt´ i mini-opytuwannia na kyjiwśkych wułyciach. Na zapytannia korespondenta Radio Swoboda, koły ukrajinci majut´ swiatkuwaty Rizdwo, opytuwani howoryły, szczo ce maje buty za starym styłem. «Iz 6 na 7 sicznia, tak jak zawżdy naszi predky swiatkuwały», – każut´ dwoje studentiw.

«Napewne, jakszczo my ukrajinci, to majemo swiatkuwaty za naszym kałendarem. Bo ż u kożnoji naciji je swoji tradyciji, w naszoji ukrajinśkoji naciji je czudowi ukrajinśki tradyciji, a ot ti inozemci, ti ż amerykanci, jaki u nas prożywajut´, – wony swiatkujut´ 25 hrudnia Rizdwo. A my, ukrajinci, majemo 7 sicznia Rizdwo, i ce samo soboju zrozumiło!» – wważaje praciwnycia odnoho z kyjiwśkych mahazyniw. Tak wważajut´ peresiczni ukrajinci, jaki perekonani, szczo swiatkuwannia Rizdwa 7 sicznia je spokonwicznoju narodnoju tradycijeju. A tocznych sociołohicznych danych pro te, koły ukrajinci choczut´ maty swiato, narazi nemaje, bo opytuwannia na ciu temu prowidni sociołohiczni służby ne prowodyły.


http://www.religion.in.ua/zmi/ukrainian_zmi/19931-vsi-ukrayinski-cerkvi-dali-nasliduyut-rosijske-pravoslavya-istorik.html


Nowyj cerkownyj kałendar szcze wid perszoji czwerti 20-ho stolittia pohodyła bilszist´ prawosławnych cerkow. Odnak joho zaprowadżennia zupynyłosia na kordonach kołysznioji Rosijśkoji imperiji. Widmowyłysia pryjniaty joho i hreko-katołyky, jaki todi żyły pereważno na terytoriji Polszczi. Czomu ce stałosia i jakymy z toczky zoru istoryka je szansy uchwałennia nowoho kałendaria ukrajinśkymy cerkwamy? Howorymo z wykładaczem Lwiwśkoho nacionalnoho uniwersytetu imeni Franka i bahatolitnim doslidnykom schidnych cerkow Andrijem Juraszem.

 – Iz czym buw powjazanyj perechid na nowyj kałendar na poczatku 20-ho stolittia i czomu cej proces zupynywsia na meżi Rosijśkoji imperiji?


– U toj czas absolutna bilszist´, faktyczno wsi derżawy switu, perejszły na nowyj hryhorianśkyj kałendar. Ja maju na uwazi switśki włady usich derżaw, i ce buła pryrodna, adekwatna widpowid´ schidnych cerkow na te, szczo de-fakto widbułosia u jichnich krajinach. Hołownym posztowchom do perechodu na nowyj kałendar u prawosławnomu seredowyszczi staw tak zwanyj Wseprawosławnyj konhres, jakij widbuwsia u 1923 roci w Stambuli z iniciatywy todisznioho Wsełenśkoho patriarcha. Na ciomu zibranni predstawnyky pjaty cerkow, jaki na toj czas mohły wilno dijaty i prysłały predstawnykiw na ce zibrannia, wyriszyły, szczo perechid na nowyj kałendar, nowojulianśkyj, jak joho dechto nazywaje, je absolutno łohicznoju, pryrodnoju widpowiddiu cerkownych spilnot na tu sytuaciju, jaka składajet´sia w jichnich derżawach. Widbułysia pryncypowi polityczni zminy. Rozpałysia kilka imperij, utworywsia Radianśkyj Sojuz, i cerkwy ne mohły załyszatyś absolutno bez bud´-jakoji adekwatnoji widpowidi na nowi suspilni, polityczni realiji. U 1924 roci perejszła Konstantynopolśka patriarchija na nowyj styl, majże widrazu za neju Rumunśka cerkwa. Inszi cerkwy postupowo perechodyły na cej kałendar uprodowż 20–30-ch rokiw. Dejaki cerkwy same u cej czas tilky ukonstytujowuwałysia. Ja maju na uwazi Polśku awtokefalnu prawosławnu cerkwu u 1937 roci, Ałbanśku cerkwu. Wony wże narodżuwałysia u nowych realijach, w realijach nowoho kałendaria i nawit´ teoretyczno pytannia ce ne stojało. Katehorycznu pozyciju do cioho czasu zajmajut´ tilky Rosijśka cerkwa, Jerusałymśka patriarchija, Serbśka i Hruzynśka cerkwy, a takoż monaszi spilnoty na hori Afon. Ałe, z inszoho boku, majemo wzahali odyn cikawyj prykład – Finlandśku awtonomnu prawosławnu cerkwu, jaka je pid jurysdykcijeju Konstantynopolśkoho patriarchatu. Wona jedyna z usich prawosławnych spilnot pownistiu perejniała hryhorianśkyj styl. Koły ja howoriu pownistiu, ja maju na uwazi ne tilky swiatkuwannia ricznoho cykłu, a i Paschy za hryhorianśkoju Paschalijeju.
Ricz u tim, szczo inszi prawosławni cerkwy (jaki perejszły na nowojulianśkyj kałendar – red.) swiatkujut´ weś ricznyj cykł swiat za hryhorianśkym kałendarem, a Paschu wyznaczajut´ za julianśkym kałendarem, szczob wykonuwaty okremi bohosłowśki riszennia szcze Perszoho chrystyjanśkoho soboru pro te, szczo chrystyjanśka Pascha ne maje wyperedżuwaty iudejśku, jak ce inkoły buwaje za hryhorianśkym kałendarem.

 – Czomu ne zmohły perejty na nowyj kałendar Rosijśka prawosławna cerkwa, Ukrajinśka, Hruzynśka, Serbśka prawosławni cerkwy?


– Na mij pohlad, czitko wymalowujut´sia dwi osnowni pryczyny, czomu Ukrajinśka cerkwa (koły ja howoriu «ukrajinśka cerkwa», ja maju na uwazi zbirne poniattia – ce wsi chrystyjanśki spilnoty, jaki majut´ tradyciju wid czasiw swiatoho Wołodymyra i dotrymujut´sia schidnochrystyjanśkoji bohosłowśkoji, liturhicznoji tradyciji) ne pryjniała nowyj kałendar. Otże, sered tych dwoch pryczyn je objektywna załeżnist´. Może, dla kohoś ce bude zwuczaty i żorstko, ałe isnuje druhoriadnist´ u sensi nasliduwannia wsioho toho, szczo widbuwajet´sia w rosijśkomu prawosławji. Absolutno oczewydno, szczo odyn iz nariżnych kameniw suczasnoji swidomosti w rosijśkij cerkwi i rosijśkomu prawosławji – jakszczo braty szyrsze wże, to wzahali w rosijśkij kulturnij i derżawnyćkij tradyciji, – je bud´-jake zapereczennia wsioho toho, szczo widbuwajet´sia na zachodi. Rosija sebe utwerdżuje i szukaje ne w tworczomu zmahanni, ne w tworczomu syntezi i perejmanni czohoś najlipszoho, a w zwyczajnomu zapereczenni i napolahanni na konserwatywnych, inkoły absurdnych, inkoły wże nepotribnych, takych, szczo halmujut´ suspilnyj czy cerkownyj rozwytok, pewnych postułatach. I ot, własne, kałendar dla rosijśkoho prawosławja staw odnym iz takych pryncypiw, za jaki cerkwa i dosi cziplajet´sia, namahajuczyś widstojuwaty swoju unikalnu okremu liniju, zwynuwaczujuczy, naprykład, Konstantynopolśku patriarchiju, u nasliduwanni zachidnych standartiw, pryncypiw, nawit´ zahrawanni iz zachidnoju cerkwoju. Ukrajinśka cerkwa je u ciomu konteksti. Ja wże nawit´ ne howoriu pro UPC (Moskowśkoho patriarchatu), jaka priamo nałeżyt´ do rosijśkoho prawosławja, meni wyhladaje, wzahali znacznoju miroju nasliduje i namahajet´sia ruchatysia odnoznaczno w tych pewnych jakychoś parametrach i rusłach, jaki zadaje rosijśka tradycija. I w ciomu kałendarnomu pytanni ukrajinci ne naważujut´sia na samostijnyj, riszuczyj i odnoznacznyj krok. Druha pryczyna – hłobalna i duże ważływa – w tomu, szczo prychylnist´ do julianśkoho kałendaria buła w ukrajinciw odnijeju z duże ważływych istorycznych pidwałyn formuwannia jichnioji identycznosti szcze w czasy perszoji Reczi Pospołytoji, koły dominujucza i polityczna elita, inszi nacionalni spilnoty pryjniały nowyj styl. Dla toho, szczob zberehty własnu identycznist´, ukrajinci wyriszyły katehoryczno napolahaty na tomu, szczob zberihaty cej staryj kałendar i, widpowidno, swiatkuwaty z pewnoju kałendarnoju riznyceju wsi chrystyjanśki swiata. I za tych uże kilka stolit´ isnuwannia cijeji tradyciji perwisna perszopryczyna cioho jawyszcza zabułasia, ałe zberehłaś jakaś druhoriadna forma, obołonka. Ukrajinci duże czasto namahajut´sia same w cij obołonci realizowuwaty swoju kulturnu, relihijnu jakuś pewnu istorycznu identycznist´.

 – Ti krajiny i cerkwy, jaki perejszły na nowyj kałendar, potim uwijszły do składu Jewropejśkoho Sojuzu. Krajiny, jaki ne perejszły, dosi załyszajut´sia poza Jewropejśkym Sojuzom. Na Waszu dumku, ce łysze zbih obstawyn czy pryjednannia do nowoho kałendaria jakoś zminyło swidomist´ ludej u tych krajinach, jaki zhodom pryjednałysia do JES?

 – Pewnoho parałelizmu tut ne pobaczyty nemożływo. Z inszoho boku, zwyczajno, priamoji załeżnosti nemaje. Ti ż sami cerkwy, szczo uchwałyły kałendarnu reformu szcze u 20–30-ch rokach, swoho czasu ne mohły i dumaty pro Jewropejśkyj Sojuz. Wony rozwywałysia za swojim cykłom, ałe, napewno, ce swidczyt´ pro te, szczo hromada, suspilstwo w cych krajinach bilsz hotowe do spryjniattia nowych realij, do nowych suspilnych schem, riszuczych krokiw i nabłyżennia do jakohoś zahalnoho jewropejśkoho cywilizacijnoho prostoru.


http://www.religion.in.ua/zmi/ukrainian_zmi/19932-kalendarni-dilemi-i-pravoslavni-ta-greko-katoliki-u-yevrosoyuzi.html

24 hrudnia u katołykiw Swiatweczir. Prote persza zirka zibrała bila swiatweczirnioho stołu ne tilky wirian Rymo-katołyćkoji cerkwy. Nadweczirja Rizdwa Chrystowoho za kałendarem, szczo zbihajet´sia z hryhorianśkym, takoż widznaczajut´ u Konstantynopolśkij, Ełładśkij, Kiprśkij, Bołharśkij, Rumunśkij ta inszych prawosławnych cerkwach. Natomist´ w usich ukrajinśkych cerkwach, a takoż u Rosijśkij, Hruzynśkij, Serbśkij, Jerusałymśkij cerkwach ta na hrećkomu Afoni narodżennia Isusa Chrysta widznaczatymut´ za starym kałendarnym styłem, tobto czerez 13 dniw. Czomu czastyna prawosławnych swiatkuje Rizdwo razom iz bilszistiu chrystyjan switu? 

 Widstań u 13 dniw miż tak zwanymy starym ta nowym stylamy dejaki prawosławni cerkwy poczały dołaty na poczatku 20-ho storiczczia. Posztowchom do zmin stała Persza switowa wijna. Same pid czas cijeji wijny buły sproby wwesty nowyj, abo jak joho szcze nazywajut´, hryhorianśkyj kałendar w ukrajinśke cerkowne żyttia. Skażimo, 25 bereznia 1916 roku czastyna ukrajinciw hreko-katołykiw perekynuła swoji cerkowni kałendari na 13 dniw upered. Take riszennia uchwaływ hreko-katołyćkyj jepyskop Stanisławśkoji jeparchiji, szczo ochopluwała czastynu Hałyczyny. Ta cia kałendarna reforma zaznała newdaczi. Dałeko ne wsi wirujuczi i duchowenstwo spryjniały jiji z entuziazmom, na adresu todisznioho Stanisławśkoho jepyskopa-reformatora łunały riznomanitni zwynuwaczennia, zokrema u nacionalnij zradi. Toż u 1918 roci prykarpatci powernułysia do staroho, julianśkoho kałendaria. Neabyjaki supereczky toczyłysia j u tych cerkwach, de wse-taky wdałosia wprowadyty czastkowi kałendarni zminy. Pisla soboru schidnych prawosławnych cerkow, szczo widbuwsia w Stambuli u trawni 1923 roku, dejaki prawosławni narody poczały korystuwatysia tak zwanym nowojulianśkym kałendarem, jakyj u praktycznomu sensi zbihajet´sia z hryhorianśkym i zbihatymet´sia szcze majże 800 rokiw.

 U Hreciji Rizdwo widznaczajut´ za nowym styłem. Za wyniatkom prybulciw

 U Hreciji kałendarna reforma widbułasia u 1920-ch rokach. Todi, riszenniam cerkownoji włady, wsi neruchomi swiata – taki, jak Rizdwo, Wodochreszcze, Stritennia ta inszi – prawosławni hreky poczały widznaczaty w odyn deń iz katołykamy. Natomist´ Wełykdeń ta swiata paschalnoho cykłu hrećki prawosławni nadali widznaczajut´ za starym styłem – u ciomu j je hołowna widminnist´ nowojulianśkoho kałendaria wid hryhorianśkoho.
  Oteć Mychajło Juryna, paroch prawosławnoji parafiji Swiatoho Pantełejmona u misti Afiny, zaznaczaje, szczo ne wsi hreky spryjniały kałendarnu reformu. Dejaki monastyri ta parafiji doteper trymajut´sia julianśkoho kałendaria. «Prawosławni hreky widznaczajut´ swiata za nowym styłem, wony perejszły na nowyj styl u 1924 roci. Bilszist´ perejszła na nowyj kałendar, ałe dechto załyszywsia pry staromu. I zaraz je hreky, jaki dotrymujut´sia staroho stylu, ta jich wważajut´ rozkolnykamy», – howoryt´ oteć Juryna. Parafija, w jakij służyt´ oteć Mychajło, hurtuje wychidciw iz krajin kołysznioho Radianśkoho Sojuzu, zokrema ukrajinciw. Swiaszczenyk nahołoszuje, szczo joho parafijany, na widminu wid hrećkoji bilszosti, dotrymujut´sia julianśkoho kałendaria. Win każe: «Je naszi ludy, ukrajinśkomowni z Ukrajiny, abo rosijśkomowni – z Rosiji, czy hreky, jaki pryjichały z Radianśkoho Sojuzu, z uzbereżżia Czornoho moria, z Taszkenta, z Uzbekystanu, to wony swiatkujut´ z namy, wony widznaczajut´ swiata za starym styłem». Za słowamy swiaszczenyka, julianśkyj kałendar dla joho parafijan – ce swojeridnyj zwjazok iz bat´kiwszczynoju, tomu wony duże nym dorożat´. Krim cioho, nahołoszuje win, staroho kałendaria dotrymujut´sia monachy wsich monastyriw, szczo na swiatomu dla prawosławnych chrystyjan piwostrowi Afon.

 Ukrajinci Rumuniji dotrymujut´sia staroho stylu, chocz ce j ne duże zruczno 

 U susidnij z Ukrajinoju Rumuniji nowyj kałendar wweły odnoczasno z Hrecijeju. U 20-i roky riszenniam cerkownoji włady prawosławni rumuny widznaczały za hryhorianśkym kałendarem ne tilky Rizdwo, a j Wełykdeń. Take nowowwedennia spryczynyło sered czastyny suspilstwa protesty i nawit´ cerkownyj tak zwanyj «kałendarnyj rozkoł». Dejakym prawosławnym rumunam duże ne podobałosia, szczo wony widznaczajut´ Paschu w odyn deń iz katołykamy. Kałendarni prystrasti siahnuły kulminaciji w 1929 roci, koły u sprawu musyła wtrutytysia derżawna włada. Toho roku, szczob zaspokojity nastroji nasełennia, premjer-ministr Rumuniji ohołosyw pro powtorne widznaczennia Paschy – za julianśkym kałendarem. Iz tych pir prawosławni rumuny dotrymujut´sia nowojulianśkoho kałendaria, tobto Rizdwo widznaczajut´ za nowym, a Wełykdeń za starym styłem. Wtim, czastyna hromadian Rumuniji doteper dotrymujet´sia staroho stylu. Jdet´sia pro awtochtonne ukrajinśke nasełennia rehionu Maramuresz, szczo na piwnoczi Rumuniji. Tamteszni ukrajinci prawosławnoji ta hreko-katołyćkoji konfesij usi swiata widznaczajut´ razom iz Ukrajinoju. Prote, jak każe heneralnyj wikarij ukrajinciw hreko-katołykiw Rumuniji oteć Mychajło Dubowycz, dotrymuwatysia staroho stylu w krajini, jaka żywe za inszym kałendarnym rytmom, neprosto. Osobływo, koły w swiatkowi dni, taki, jak Rizdwo, dowodyt´sia jty na robotu. «Dechto wważaje, pereważno mołod´, szczo buło b dobre, jakby buw spilnyj kałendar, tomu szczo koły rumuny swiatkujut´ Rizdwo, to my majemo pist. Koły rumuny swiatkujut´, todi ukrajinci ne praciujut´, ałe ż i ne swiatkujut´», – zaznaczaje swiaszczenyk.

 Prawosławni Polszczi: kałendar jak czastyna totożnosti

 Czymali prawosławna ta hreko-katołyćka cerkwy je i w zdebilszoho katołyćkij Polszczi. Obydwi wony, za newełykym wyniatkamy, dotrymujut´sia staroho julianśkoho kałendaria. Kilka rokiw tomu ukrajinśka hreko-katołyćka parafija u Warszawi nawit´ perejszła iz hryhorianśkoho kałendaria, jakym korystuwałasia desiatylittiamy, na julianśkyj. Toż teper hreko-katołyky polśkoji stołyci żywut´ tym samym mołytownym rytmom, szczo j Ukrajina. Jak rozpowiła Marianna Jara, polśkyj prawosławnyj teołoh, łysze u kilkoch wełykych mistach polśki prawosławni widznaczajut´ Rizdwo za nowym styłem. Prawosławni u Polszczi, nahołoszuje wona, duże pryzwyczajeni do staroho stylu, ce, tak by mowyty, czastyna jichnioji totożnosti. Jara wważaje, szczo julianśkyj kałendar ne pereszkodżaje prawosławnym widznaczaty swoji swiata w krajini, jaka żywe za inszym rytmom. «Kożen iz nas maje prawo, zhidno z Konstytucijeju Reczi Pospołytoji, wziaty wilni dni na naszi swiata, – rozpowidaje wona. – Naprykład, możu skazaty pro sebe, ja sobi ne ujawlaju, szczob swiatkuwaty Rizdwo za inszym kałendarem, aniż za tym, szczo my zwykły z dytynstwa. Znajemo, szczo Swiatweczir u nas musyt´ buty 6 sicznia». Teołoh Jara nahołoszuje, szczo julianśkyj kałendar ne idealnyj. Jakszczo, każe wona, w 16-mu storiczczi riznycia miż kałendariamy składała 10 dniw, to siohodni 13. Reforma kałendaria u prawosławnij cerkwi kołyś widbudet´sia, wważaje wona, ta, mabut´, ce bude szczoś doskonalisze, niż perechid na tak zwanyj nowyj styl.

http://nykodym.blogspot.com/2011/01/blog-post.html

 Kałendar rosijśkoho Rizdwa

 U żoden inszyj czas tak jak u czas nabłyżennia do Rizdwa ne widczuwajet´sia absurdnist´ podwijnych rizdwianych swiatkuwań. Osobływo, jakszczo wziaty do uwahy, szczo bilszist´ prawosławnych cerkow wże prystosuwały swij kałendar do zmin, wstanowłenych Bohom u pryrodnich zakonach. U ciłomu switi prochodiat´ peredrizdwiani pryhotuwannia, a my hotujemosia do noworicznych swiatkuwań. Nowyj Rik u nas faktyczno perebywaje cej pidhotowczyj period. Jałynka, swiatkowyj nastrij, weczeria i reszta swiatkowoji atrybutyky powynni b maty swij poczatok u swiatkuwanni Rizdwa Hospodnioho. A w nas swiatkuwannia Rizdwa bere swij poczatok u swiatkuwanni nowoho roku. Rizdwiani swiatkuwannia ukrajinciw wizantijśkoho obriadu wże je niby wczorasznim borszczem. U czas isnuwannia tełewizora, internetu ta inszych zasobiw informaciji wsi wże majut´ możływist´ nasołodytysia rizdwianoju radistiu wseswitnioho Rizdwa. Joho wże ne można nazywaty katołyćkym u konfesijnomu znaczenni cioho słowa, wnaslidok swiatkuwannia joho inszymy prawosławnymy cerkwamy wono stało katołyćkym u znaczenni wseswitnim. Nedawno czytaw nadzwyczajno cikawu stattiu lwiwśkoho istoryka Ołeha Pawłyszyna pro sprobu wprowadżennia nowoho kałendaria stanisławiwśkym jepyskopom Hryhorijem Chomyszynom. Kałendarna reforma buła uspiszno wprowadżena u cerkowne żyttia stanisławiwśkoji jeparchiji. Ce ani ne podiłyło cerkwy ani n wykłykało hucznych protestiw. Krokom u mynułe stała uniatśka polityka (inaksze nazwaty ne możu pry wsij mojij wełykij powazi do mytropołyta) Andreja Szeptyćkoho, namahannia nawernuty Rosiju. Chomyszyna zmusyły widmowytyś wid nowoho stylu. U ciomu switli jich piznisze protystojannia staje zrozumiliszym. (Do reczi te same Slipyj zrobyw piznisze z czikahśkoju jeparchijeju). Ne znaju doky cia uwaha do naszoho piwnicznoho susida bude strymuwaty rozwytok naszych cerkow ta derżawy. Jakszczo kołyś swiatkuwannia cerkownych swiat za starym styłem i mohło buty oprawdanym dotrymannia tradyciji ta sopryczastiu iz schidnymy prawosławnymy cerkwamy, to siohodni wono je łysze oznakoju zaszorenosti ta łojalnosti do Rosijśkoji Prawosławnoji Cerkwy. Spodiwajusia, szczo u nowomu roci i cerkwa i derżawa pocznut´ nezałeżnyj orhanicznyj dla nych rozwytok zdorowoho hłuzdu i ne budut´ załeżni wid nijakych psewdoideołohij „RUSSKOHO MIRA”, jaki łysze halmujut´ wsi dobri poczynannia.

*****************************************

Autor cytowanego powyżej wpisu blogowego powołuje się na artykuł O. Pawłyszyna Z dziejów wprowadzania kalendarza gregoriańskiego do życia kościelnego Ukraińców: reforma kalendarzowa biskupa Grzegorza Chomyszyna. Duży, naukowy tekst, z przypisami - za dużo byłoby roboty z transkrybowaniem. Kto ciekaw, niech klika!