Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Męczennicy Podlascy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Męczennicy Podlascy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 stycznia 2014

Ks. B. Pańczak: "Pratulin i Majdan"

Pratulin i Majdan



Komentator spraw kościelnych w opiniotwórczym kijowskim tygodniku „Dzerkało Tyżnia” Kateryna Szczotkina w artykule „Po co sieją wiatr”(1/2014), poświęconym listowi Ministerstwa Kultury do zwierzchnika UKGK patriarchy Światosława, napisała: „Jest w tym liście coś intrygującego. Jego autorzy i uczestnicy farsy plączą się w zeznaniach. Mówiło się, że departament ds. religii przygotowywał taki dokument. Ale oczekiwano, że jego adresatem będą wszystkie ukraińskie Kościoły obecne na Majdanie. Oprócz tego, słychać głosy, opublikowany dokument treścią i stylem bardzo różni się od «wersji roboczej». Kto był tym uzdolnionym redaktorem, który z suchego urzędniczego dokumentu zrobił «najazd». I tym człowiekiem, który obiektem tego «najazdu» zrobił właśnie grekokatolików”.
 
Minęła właśnie 140 rocznica męczeńskiej śmierci unitów z parafii Pratulin. Gdy kilka lat przed likwidacją unickiej eparchii chełmskiej grupie jej wiernych udało się dotrzeć do cara Aleksandra II, by przypomnieć mu o jego obietnicy nie ingerować w życie ich Kościoła, ten odesłał ich do ministra spraw wewnętrznych hr. Tołstoja. Uniccy delegaci usłyszeli od niego: „Bądźcie sobie lutrami, kalwinami, mahometanami i czem chcecie, byle nie katolikami i nie unitami, bo na to rząd nie pozwoli” (J. Bojarski, „Czasy Nerona w XIX w. pod rządem moskiewskim czyli ostatnie chwile Unii w diecezji chełmskiej. Fakta zebrane przez kapłanów unickich i naocznych świadków”, Lwów 1878, s. 60. Cyt. za: Tadeusz Krawczak, „Likwidacja Unii w Królestwie Polskim”, w: „Martyrologia Unitów Podlaskich w świetle najnowszych badań naukowych”, Siedlce 1996).
 
21 listopada 1884 rosyjski minister spraw zagranicznych pisał do watykańskiego sekretarza stanu kardynała Lodovico Jacobiniego: „Muszę Eminencji przypomnieć, że dla nas nie istnieją unici w Imperium Rosyjskim (il n‘existe pas d‘Uniates dans l‘Empire de Russie), są tylko prawosławni i rzymscy katolicy. Z tego też względu ta kwestia nie będzie przedmiotem żadnych negocjacji, ani jakichkolwiek wyjaśnień”(cyt. za: Hanna Dylągowa, „Historia procesu beatyfikacyjnego męczenników podlaskich”, w: „Martyrologia Unitów Podlaskich w świetle najnowszych badań naukowych”, Siedlce 1996).
 
„Uzdolniony redaktor” z ukraińskiego ministerstwa musiał znać stanowisko hrabiego Tołstoja. Od biedy niech marzną na Majdanie lutry, kalwiny i mahomety. Grekokatolicy niech uważają. Mimo wszystko wierzmy, że żaden minister spraw zagranicznych Ukrainy nie będzie miał okazji powtarzać za imperialnym urzędnikiem, że nie ma kwestii greckokatolickiej.  

piątek, 25 stycznia 2013

Jeszcze o Męczennikach Podlaskich i uroczystościach w Chełmie

Jak zapowiadałem był, 23 bm. w dawnej katedrze greckokatolickiej w Chełmie celebrowana była Boska Liturgia. W dniu tym wspominamy bł. Wincentego Lewoniuka i 12 Towarzyszy - Męczenników Podlaskich z Pratulina (+ 1874), którzy byli wiernymi eparchii chełmskiej. Na blogu "Z życia grekokatolików" zamieszczony został link do fotoreportażu z tegorocznej, dziesiątej już Liturgii w dniu 23 stycznia.

A skoro już o Męczennikach Podlaskich mowa: jednym z nieporozumień towarzyszących propagowaniu ich kultu w środowisku polskim/rzymskokatolickim jest przypisywanie im etnicznej tożsamości polskiej, ba - nowoczesnej polskiej świadomości narodowej i dążności niepodległościowych. Dziś może się to rzadziej spotyka - pewnie i dlatego, że propaganda kultu Męczenników w Kościele łacińskim w Polsce znacznie osłabła w porównaniu z okresem bliższym beatyfikacji (1996) i wizycie bł. Jana Pawła II w Siedlcach (1999). Ale czasem nadal te poglądy pokutują, więc niekiedy wypada dać im odpór.

W swoim czasie śp. o archimandryta Roman Piętka MIC (1937-2011), zamawiając ikony poszczególnych Męczenników, zadbał, by ikonograf ukazał Błogosławionych w wyszywanych soroczkach. To był taki "wizualny protest" przeciwko przerabianiu Męczenników na Polaków i niemalże łacinników (mówił mi o tym sam o. Roman). Dziś (nie po raz pierwszy) w szranki polemiczne staje ks. Bogdan Pańczak - zapraszam więc do lektury artykułu "Męczennicy - jakiej sprawy?".