CHRYSTOS RAŻDAJETSIA!
Tematyka statystyczno-demograficzna w jej aspekcie wyznaniowo-narodowościowo-językowym interesuje mnie nie od dziś, czego świadectwem są dość liczne publikacje, także na niniejszym blogu. Rzecz jasna, nie mogłem nie interesować się wynikami Narodowego Spisu Powszechnego z 2011 r. - pierwszego od 1931 r., który zawierał pytanie o przynależność konfesyjną respondenta.
Ostatnim chronologicznie tekstem opublikowanym tu był artykuł z miesięcznika "Błahowist", z sierpnia 2014 r., który ukazał się drukiem w kontekście bezpośrednich przygotowań do wspólnego Zgromadzenia obu eparchij UKGK w RP (Przemyśl, X.2014). Artykuł ów zamieściłem na blogu 23.IX.2014.
Po co o tym przypominam? Otóż po to, by zachęcić PT Czytelników do sięgnięcia po najnowsze (choć nie wczorajsze) i najpełniejsze opracowanie GUS z tej dziedziny, a mianowicie Struktura narodowo-etniczna, językowa i wyznaniowa ludności Polski - NSP 2011.
Opracowanie to można ściągnąć w pliku .pdf lub .zip. Znajdziemy tam najpełniejszy dostępny zestaw danych spisowych, m. in. korelacje między narodowością a wyznaniem.
Rzecz jasna, świat nie stoi w miejscu, w szczególności zaś nie stoi w miejscu polska demografia; ostatnie lata, zwłaszcza okres "pomajdanowy" (od 2014 r.) przyniosły ogromną falę imigracji z Ukrainy, która znacząco wpływa na dane dot. Ukraińców, grekokatolików i prawosławnych. Warto jednak moim zdaniem poznać obraz wynikający ze spisu powszechnego sprzed 7 lat. Tworzy on jeden z elementów rzeczywistości, które winny być uwzględnione przy reformie podziału administracyjnego UKGK w RP - do której to tematyki niezadługo powrócę.
Blog niniejszy w założeniu służyć ma publikacji tekstów publicystycznych na temat katolickich Kościołów tradycji bizantyjskiej, czyli Kościołów greckokatolickich. Autor jest duchownym greckokatolickiej archieparchii przemysko-warszawskiej. Prezentowane będą zarówno teksty archiwalne, jak też i pisane na bieżąco. Po polsku i ukraińsku, być może wklei się także co nieco w innych językach.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NSP 2011. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NSP 2011. Pokaż wszystkie posty
sobota, 10 lutego 2018
wtorek, 23 września 2014
Grekokatolicy w RP - najnowsze dane statystyczne NSP 2011
Tematyka statystyczna gościła na tym blogu już niejednokrotnie, poczynając od publikacji tabelki statystycznej nuncjatury warszawskiej z 1994, poprzez wpis z linkiem do statystyki wszystkich katolickich Kościołów wschodnich opracowanej przez ks. Ronalda G. Robersona, po wpisy prezentujące wyniki Narodowego Spisu Powszechnego 2011 - w odniesieniu do wszystkich wyznań oraz w odniesieniu do grekokatolików i prawosławnych.
Czas jednak płynie, GUS publikuje coraz pełniejsze dane, wypada zatem korzystać z tego i tworzyć nowe opracowania. Poniżej publikuję artykuł, który się ukazał we wrześniowym (9/2014) numerze miesięcznika "Błahowist" - najpierw czcionką ukraińską, potem polską (w transkrypcji).
UHKC w Polszczi za perepysom 2011 roku
Pojawa nowych, bilsz detalnych danych perepysu 2011 roku stosowno nacionalno-etnicznoji, mownoji ta konfesijnoji prynałeżnosty nasełennia (opublikowanych na sajti HSU 24 kwitnia c.r.), daje nahodu pryhlanutysia błyżcze naszij cerkownij spilnoti kriź pryzmu statystyky. Dejaki ż iz danych warto piznaty osobływo pid suczasnu poru, koły hotujemosia do spilnoho Soboru naszych jeparchij u Peremyszli.
Hreko-katołykiw u Polszczi za perepysom 33 tys. 281, tobto 0,09 % nasełennia krajiny. My - pjata za rozmirom relihijna hrupa. Wyperedyły nas rymo-katołyky – 87,58% (33 młn. 728 tys. 734), prawosławni - 0,41% (156 tys. 284), jehowisty – 0,36% (137 tys. 308) ta luterany – 0,18% (70 tys. 766). Na szostomu misci pjatydesiatnyky – 0,07% (26 tys. 433). Ce konfesija, jaka rozwywajet´sia duże dynamiczno i chtozna, czy ne wyperedyt´ statystyczno UHKC czerez dejakyj czas. Na dalszych misciach opynyłysia konfesijni spilnoty, jakym ne poszczastyło w perepysi dosiahnuty czysła 10 tysiacz, chocza Starokatołyćka Cerkwa Marijawitiw pidijszła wże oś-oś do cioho rezultatu (9 tys. 990).
Dani pro terytoriju rozsełennia hreko-katołykiw ne prynosiat´ suttiewoji nowyzny, ałe pidtwerdżujut´ i «detalizujut´» ce, pro szczo my znały j dosi. Można sproszczeno skazaty, szczo wirni UHKC zaselajut´ pereważno dwa «pojasy» - piwnicznyj i piwdennyj. Obydwa ci pojasy składajut´ wojewidstwa, jaki stykajut´sia z, widpowidno, piwnicznym (u t.cz. i morśkym) ta piwdennym kordonamy RP. Absolutna bilszist´ hreko-katołykiw prożywaje u piwnicznomu pojasi: u Warminśko-Mazurśkomu wojewistwi 12 tys. 724 (38,2% wid zahalnoji kilkosty wirnych UHKC w RP!), Pomorśkomu – 3 tys. 436 (10,3%), Zachidnopomorśkomu – 3 tys. 926 (11,8%). Dijaspora Pidlaśkoho wojewidstwa ce 169 czołowik (0,5%). Takym czynom piwnicznyj pojas zhurtowuje 60,8% hreko-katołykiw. Piwdennyj że maje mensze wirnych, zate bilsze wojewidstw: Pidkarpatśke – 2 tys. 712 (8,1%), Małopolśke – 1 tys. 660 (5%), Siłeźke – 519 (1,6%), Opolśke – 227 (0,7%), Doliszniosiłeźke – 3 tys. 584 (10,8%). Otoż u piwdennomu pojasi prożywaje 26,2% hreko-katołykiw Polszczi. Na resztu krajiny – możemo ce nazwaty «serednim pojasom» - prypadaje 13% wirnych. Pomitniszi skupczennia je szcze w Lubuśkomu (1 tys. 277 – 3,8%), Mazowećkomu (1 tys. 394 – 4,2%), Lubłynśkomu (497 – 1,5%) ta Wełykopolśkomu (453 – 1,4%) wojewidstwach.
Ci dani stawlat´ pered UHKC podwijnyj wykłyk. Po-persze: jak dijty do wirnych, jaki znachodiat´sia poza «oblikom» naszych parafij, prote wse ż ototożniujut´ sebe z hreko-katołyctwom? Po-druhe: czy i jak udoskonaluwaty administratywni struktury, zokrema jeparchijalnyj podił? Majemo 60,8% wirnych na piwnoczi, obydwa ż jepyskopśki prestoły – na piwdni. Jakszczo nam ne pid syłu stworyty 4 jeparchiji (dyw. propozyciju na ruthenus.blogspot.com wid 29 serpnia 2012 r.), to może warto b podumaty pro trypodił? Napr. tytularna Archijeparchija Peremyśko-Wrocławśka z 26,2% wirnych piwdennoho pojasa, Jeparchija Koszalinśko-Gdanśka z trioma piwniczno-zachidnymy wojewidstwamy (Pomorśke, Zachidnopomorśke, Lubuśke) - 25,9% wirnych i mytropołycza Archijeparchija Warszawśko-Chołmśka (Warszawśko-Olsztynśka, Olsztynśko-Chołmśka, Olsztynśko-Warszawśka) z resztoju wirnych, tobto 47,9%. Zwidky dwi Archijeparchiji? Z riznych pryczyn uważaju, szczo mytropołyczyj osidok maw by buty perenesenyj piwnicznisze – najkraszcze do stołyci derżawy (jaka je j wełykym imihracijnym centrom). Peremyszłewi na spohad maw by łyszytysia poczesnyj tytuł Archijeparchiji (jak ce buło iz Lwowom u 2005-2011 rr.). Ne misce tut rozpysuwatysia pro arhumentaciju, wkażu łysze, szczo Peremyszl, popry kilkasotlitniu jeparchijalnu tradyciju, tradyciji mytropołyczoji ne maje. Natomist´ starowynna tradycija naszoji Ruśkoji (Kyjiwśkoji) Cerkwy z CHV-CHCH st. taka, szczo mytropołyt maw by stojaty na czoli najpotużniszoji z jeparchij. Takoju buła dawnia Kyjiwśka, takoju ż i Lwiwśka wid Antonija Anhełłowycza do Myrosława-Iwana Lubacziwśkoho. Osidok u stołyci – ricz, hadaju, samozrozumiła.
Sered wirnych UHKC u Polszczi 17 tys. 196 je żinoczoji stati (51,7 %), 16 tys. 86 – czołowiczoji (48,3%). Ce ne riznyt´sia suttiewo wid danych pro wse nasełennia krajiny.
Bilsz «oryhinalnymy» je dani pro podił na żyteliw sił i mist. Na seli prożywaje 15 tys. 758 hreko-katołykiw (47,3%), u misti ż 17 tys. 523 (52,7%). Dla poriwniannia – sered nasełennia Polszczi zahałom ce widpowidno 39,2% i 60,8%. Sered rymo-katołykiw 41,5% ta 58,5%. Sered prawosławnych że 39,3% i 60,7%. Jak na mene, ce wkazuje ne stilky na nyźkyj riweń mihraciji z seła sered hreko-katołykiw, skilky na te, szczo dla nadto wełykoho widsotka taka mihracija oznaczaje wtratu zwjazku z Cerkwoju chreszczennia. Nide prawdy dity, emihracija za kordon też dała tut sebe widczuty.
Duże cikawi dani pro wik. Układaczi podiłyły opytanych u perepysi na 4 hrupy: 1) 0-17 rokiw (wiek przedprodukcyjny) , 2) 18-44 rr. (wiek produkcyjny mobilny), 3) z 45 r. po 59 r. (żinky) abo 64 r. (czołowiky) (wiek produkcyjny niemobilny) 4) 60 r. i bilsze dla żinok, 65 r. i bilsze dla czołowikiw (wiek poprodukcyjny). Nazowimo umowno ci czotyry katehoriji wikom dytiaczym, mołodym, serednim i starszym. Sered hreko-katołykiw ditej 4 tys. 743 (14,3%), mołodych 12 tys. 393 (37,2%), serednioho wiku 8 tys. 211 (24,7%), starszoho wiku 7 tys. 934 (23,8%). Jak baczymo, widsotok ditej u nas znaczno menszyj, niż widsotok «pensioneriw». Ce, zwyczajno, pohana oznaka. Po wsij krajini, popry demohraficznu kryzu, wse ż taky ditej (18,7%) bilsze za «pensioneriw» (16,9%). Jakojuś dla nas «potichoju» może buty fakt, szczo «pensionery» majut´ perewahu nad dit´my u majże wsich nazwanych mnoju wyszcze konfesijnych spilnotach, ne wrachowujuczy rymo-katołykiw i...pjatydesiatnykiw. Nawit´ u duże «rewnych misijno» Swidkiw Jehowy ditej 14,6%, a ludej pensijnoho wiku 19,3%. Szczoby daty ujawłennia pro kontekst naszych wikowych danych, proponuju nyżcze dani pro dejaki inszi spilnoty. U Rymo-Katołyćkij Cerkwi ditej 19,2%, mołodych 39,2%, serednioho wiku 24,1%, starszoho wiku 17,5%. U Prawosławnij Cerkwi ditej 13,7%, mołodych 37,2%, serednioho wiku 24,6%, starszoho wiku 24,5%. U Pjatydesiatnyćkij Cerkwi (Kościół Zielonoświątkowy) ditej 23,6%, mołodych 45,7%, serednioho wiku 21,2%, starszoho wiku 9,5%. Zahałom że u Polszczi ditej 18,7%, mołodych 40%, serednioho wiku 24,4%, starszoho wiku 16,9%. Dla demohraficznoji perspektywy ważływo wrachuwaty czysło (widsotok) tych, wid koho możemo spodiwatysia ditej. U wełykomu sproszczenni – ce predstawnyky dwoch perszych katehorij, tobto ludy u wici do 44 rokiw ukluczno. Jich u Polszczi 58,7%, sered rymo-katołykiw 58,4%, u Prawosławnij Cerkwi 50,9%, w UHKC 51,5%, a sered pjatydesiatnykiw aż 69,3%.
Jak baczymo, naszi wikowi pokaznyky znaczno hirszi wid zahalnopolśkych i rymo-katołyćkych, pro pjatydesiatnyćki wże j ne zhadujuczy (tomu-to ciłkom imowirno, szczo w majbutniomu pjatydesiatnyky w Polszczi wyperediat´ UHKC za statystykoju). Naszi pokaznyky nabłyżeni do danych pro Prawosławnu Cerkwu, pryczomu wikowa struktura w nas czut´ kraszcza. Ce, szczo buduczy w nabahato ważczij sytuaciji, ne majuczy swoho widpowidnyka Piwnicznoho Pidlaszszia w PAPC, my zmohły wtrymaty pokaznyky ne hirszi wid jichnich – ce dokaz wełykoji żywuczosty hreko-katołyćkoji spilnoty. Fakt, szczo ditej u nas bilszyj widsotok, można, jak zdohadujusia, pojasnyty zokrema inszym charakterom podrużżiw z rymo-katołykamy. Dla Łatynśkoji Cerkwy je zowsim inszoho ranhu probłemoju dopustyty zmiszanyj szlub, a widtak chreszczennia ditej, w UHKC, a zowsim inszoho ż u PAPC. Priamo każuczy, ce persze z systemnoho boku, z toczky pohladu kanonicznoho prawa, nijaka probłema. Warto b ce doslidyty sociołoham: jakyj widsotok zmiszanych par winczajet´sia i chrestyt´ ditej u cerkwi (a ne kosteli), jakszczo ce je para UHKC-RKC, a jakyj, koły PAPC-RKC.
I, nakineć, dani pro nacionalno-etnicznu identyfikaciju. Jak widomo, u perepysi można buło podaty odnu abo dwi taki identyfikaciji. Możływym buło takoż ne dekłaruwaty nijakoji. Na żal, dani opublikowani 24 kwitnia c.r. dajut´ dosyt´ skupu kartynu – dowidujemosia z nych, skilky człeniw danoho wirospowidannia dekłaruwało identyfikaciju «wykluczno polśku», «polśku i nepolśku», ta «wykluczno nepolśku». Okrema hrafa tabłyci pryswiaczena osobam, szczodo jakych ne wdałosia wstanowyty identyfikaciju abo jaki widmowyłysia pro neji zajawlaty (sered hreko-katołykiw buło takych...czetwero).
Dani pro UHKC wodnoczas je i ne je nespodiwankoju. Jak i slid buło spodiwatysia, absolutna bilszist´ wirnych zajawyła pro «wykluczno nepolśku» identycznist´. Ce, zwyczajno, możut´ buty rizni warijanty: tilky ukrajinśka, tilky łemkiwśka, łemkiwśka i ukrajinśka wodnoraz, ta (prynajmni teoretyczno) szcze j bahato inszych, aby łysze inszych niż polśka. Otże «nepolakamy» zadekłaruwały sebe 18 tys. 123 hreko-katołyky, tobto 54,4% wid usich wirnych. Nijaka insza relihijna orhanizacija, prynajmni z-posered tych, jakych dani opublikowano 24 kwitnia (ce konfesiji, jaki narachowujut´ bilsze 500 człeniw), ne maje bilszosty wirnych «nepolakiw». Dwi newełyki isłamśki spilnoty nabłyzyłysia do 50%, ałe meżi połowyny taky ne perejszły. Jakszczo ż idet´sia pro Prawosławnu Cerkwu, to czastka «nepolakiw» dosiahła u nij 25,2%. 54,4% ce bilszist´ absolutna, prote do 100% jij dałeczeńko.
Czerhowoju hrupoju sered wirnych UHKC je ti, chto zadekłaruwaw identyfikaciju «wykluczno polśku». Ce 8 tys. 409 osib, tobto 25,3% (dywnym czynom stilky ż, szczo «nepolakiw» u PAPC).
Widtak identycznist´ «polśku i nepolśku» zajawyły 6 tys. 744 hreko-katołyky, tobto 20,3%. Dla poriwniannia: sered prawosławnych «polakiw» 62,6%, a «zmiszanych» 12,2%.
Zaraz, u konteksti błyźkoho wże Soboru, warto prydywytysia do cych danych i, możływo, rozproszczatysia z dejakymy zajałożenymy stereotypamy? Zwyczajno, można ci dani promowczaty (tak najwyhidnisze). Można zapereczyty, mowlaw, ce falsz i czerhowa polśka intryha zatijana z metoju opolaczennia ukrajinciw. Można, pryjniawszy ci dani za w osnownomu prawdywi, zrobyty z nych takyj praktycznyj wysnowok, szczo, mowlaw, wirni u nas zamało nacionalno uswidomłeni, otże treba szcze micnisze dokrutyty w Cerkwi nacionał-patriotycznu szrubu, szczoby «reukrajinizuwaty» otych 25%. Ta można postupyty j u dusi własne cerkownomu, tobto poczaty w duszpastyrśkij dijalnosti ta prohramuwanni jiji cerkownoju władoju wrachowuwaty najawnist´ u Cerkwi wirnych inszych niż ukrajinśka nacionalnostej i mow. Zakłyky do czoho, zokrema u mownomu aspekti, znajdemo w neodnomu protokoli peredsobornych zboriw.
dyjakon Petro Sywyćkyj
Czas jednak płynie, GUS publikuje coraz pełniejsze dane, wypada zatem korzystać z tego i tworzyć nowe opracowania. Poniżej publikuję artykuł, który się ukazał we wrześniowym (9/2014) numerze miesięcznika "Błahowist" - najpierw czcionką ukraińską, potem polską (w transkrypcji).
УГКЦ в Польщі за переписом 2011 року
Поява нових, більш детальних даних перепису 2011 року стосовно
національно-етнічної, мовної та конфесійної приналежности населення
(опублікованих на сайті ГСУ 24 квітня ц.р.), дає нагоду приглянутися ближче
нашій церковній спільноті крізь призму статистики. Деякі ж із даних варто
пізнати особливо під сучасну пору, коли готуємося до спільного Собору наших
єпархій у Перемишлі.
Греко-католиків у Польщі за
переписом 33 тис. 281, тобто 0,09 % населення країни. Ми - п’ята за розміром
релігійна група. Випередили нас римо-католики – 87,58% (33 млн. 728 тис. 734), православні - 0,41%
(156 тис. 284), єговісти – 0,36% (137 тис. 308) та лютерани – 0,18% (70 тис.
766). На шостому місці п’ятидесятники – 0,07% (26 тис. 433). Це конфесія, яка
розвивається дуже динамічно і хтозна, чи не випередить статистично УГКЦ через
деякий час. На дальших місцях опинилися конфесійні спільноти, яким не пощастило
в переписі досягнути числа 10 тисяч, хоча Старокатолицька Церква Маріявітів
підійшла вже ось-ось до цього результату (9 тис. 990).
Дані про територію розселення греко-католиків не приносять суттєвої
новизни, але підтверджують і «деталізують» це, про що ми знали й досі. Можна
спрощено сказати, що вірні УГКЦ заселяють переважно два «пояси» - північний і
південний. Обидва ці пояси складають воєвідства, які стикаються з, відповідно,
північним (у т.ч. і морським) та південним кордонами РП. Абсолютна більшість
греко-католиків проживає у північному поясі: у Вармінсько-Мазурському воєвістві
12 тис. 724 (38,2% від загальної кількости вірних УГКЦ в РП!), Поморському – 3
тис. 436 (10,3%), Західнопоморському – 3 тис. 926 (11,8%). Діяспора Підляського
воєвідства це 169 чоловік (0,5%). Таким чином північний пояс згуртовує 60,8%
греко-католиків. Південний же має менше вірних, зате більше воєвідств:
Підкарпатське – 2 тис. 712 (8,1%), Малопольське – 1 тис. 660 (5%), Сілезьке –
519 (1,6%), Опольське – 227 (0,7%), Долішньосілезьке – 3 тис. 584 (10,8%). Отож
у південному поясі проживає 26,2% греко-католиків Польщі. На решту країни –
можемо це назвати «середнім поясом» - припадає 13% вірних. Помітніші скупчення
є ще в Любуському (1 тис. 277 – 3,8%), Мазовецькому (1 тис. 394 – 4,2%),
Люблинському (497 – 1,5%) та Великопольському (453 – 1,4%) воєвідствах.
Ці дані ставлять перед УГКЦ подвійний виклик. По-перше: як дійти до
вірних, які знаходяться поза «обліком» наших парафій, проте все ж ототожнюють
себе з греко-католицтвом? По-друге: чи і як удосконалювати адміністративні
структури, зокрема єпархіяльний поділ? Маємо 60,8% вірних на півночі, обидва ж
єпископські престоли – на півдні. Якщо нам не під силу створити 4 єпархії (див.
пропозицію на ruthenus.blogspot.com від 29 серпня 2012 р.), то може варто б подумати про
триподіл? Напр. титулярна Архієпархія Перемисько-Вроцлавська з 26,2% вірних
південного пояса, Єпархія Кошалінсько-Ґданська з трьома північно-західними
воєвідствами (Поморське, Західнопоморське, Любуське) - 25,9% вірних і митрополича Архієпархія
Варшавсько-Холмська (Варшавсько-Ольштинська, Ольштинсько-Холмська,
Ольштинсько-Варшавська) з рештою вірних, тобто 47,9%. Звідки дві Архієпархії? З
різних причин уважаю, що митрополичий осідок мав би бути перенесений північніше
– найкраще до столиці держави (яка є й великим іміграційним центром).
Перемишлеві на спогад мав би лишитися почесний титул Архієпархії (як це було із
Львовом у 2005-2011 рр.). Не місце тут розписуватися про аргументацію, вкажу
лише, що Перемишль, попри кількасотлітню єпархіяльну традицію, традиції
митрополичої не має. Натомість старовинна традиція нашої Руської (Київської)
Церкви з ХV-ХХ ст. така, що митрополит мав би стояти на чолі
найпотужнішої з єпархій. Такою була давня Київська, такою ж і Львівська від
Антонія Ангелловича до Мирослава-Івана Любачівського. Осідок у столиці – річ,
гадаю, самозрозуміла.
Серед вірних УГКЦ у Польщі 17
тис. 196 є жіночої статі (51,7 %), 16 тис. 86 – чоловічої (48,3%). Це не
різниться суттєво від даних про все населення країни. Більш «оригінальними» є
дані про поділ на жителів сіл і міст. На селі проживає 15 тис. 758
греко-католиків (47,3%), у місті ж 17 тис. 523 (52,7%). Для порівняння – серед
населення Польщі загалом це відповідно 39,2% і 60,8%. Серед римо-католиків
41,5% та 58,5%. Серед православних же 39,3% і 60,7%. Як на мене, це вказує не стільки на низький
рівень міграції з села серед греко-католиків, скільки на те, що для надто
великого відсотка така міграція означає втрату зв’язку з Церквою хрещення. Ніде
правди діти, еміграція за кордон теж дала тут себе відчути.
Дуже цікаві дані про вік. Укладачі поділили опитаних у переписі на 4
групи: 1) 0-17 років (wiek przedprodukcyjny) , 2) 18-44 рр. (wiek produkcyjny mobilny), 3) з 45 р. по 59 р. (жінки) або 64 р. (чоловіки) (wiek produkcyjny niemobilny) 4) 60 р. і
більше для жінок, 65 р. і більше для чоловіків (wiek poprodukcyjny). Назовімо умовно ці чотири категорії віком дитячим, молодим, середнім і
старшим.
Серед греко-католиків дітей 4 тис. 743 (14,3%),
молодих 12 тис. 393 (37,2%), середнього віку
8 тис. 211 (24,7%), старшого віку 7 тис. 934 (23,8%).
Як бачимо, відсоток дітей у нас значно менший, ніж відсоток
«пенсіонерів». Це, звичайно, погана ознака. По всій країні, попри демографічну
кризу, все ж таки дітей (18,7%) більше за «пенсіонерів» (16,9%). Якоюсь для нас «потіхою» може бути
факт, що «пенсіонери» мають перевагу над дітьми у майже всіх названих мною вище
конфесійних спільнотах, не враховуючи римо-католиків і...п’ятидесятників. Навіть у дуже «ревних місійно» Свідків
Єгови дітей 14,6%, а людей пенсійного
віку 19,3%.
Щоби дати уявлення про контекст наших вікових
даних, пропоную нижче дані про деякі інші спільноти.
У Римо-Католицькій Церкві дітей 19,2%, молодих 39,2%, середнього віку
24,1%, старшого віку 17,5%.
У
Православній Церкві дітей 13,7%, молодих 37,2%, середнього віку 24,6%, старшого
віку 24,5%.
У П’ятидесятницькій
Церкві (Kościół Zielonoświątkowy) дітей 23,6%,
молодих 45,7%, середнього віку 21,2%, старшого віку 9,5%.
Загалом же у Польщі дітей 18,7%, молодих 40%, середнього віку 24,4%, старшого віку 16,9%.
Для
демографічної перспективи важливо врахувати число (відсоток) тих, від кого
можемо сподіватися дітей. У великому спрощенні – це представники двох перших
категорій, тобто люди у віці до 44 років уключно. Їх у Польщі 58,7%, серед
римо-католиків 58,4%, у Православній Церкві 50,9%, в УГКЦ 51,5%, а серед п’ятидесятників
аж 69,3%.
Як
бачимо, наші вікові показники значно гірші від загальнопольських і
римо-католицьких, про п’ятидесятницькі вже й не згадуючи (тому-то цілком
імовірно, що в майбутньому п’ятидесятники в Польщі випередять УГКЦ за
статистикою). Наші показники наближені до даних про Православну Церкву, причому
вікова структура в нас чуть краща. Це, що будучи в набагато важчій ситуації, не
маючи свого відповідника Північного Підляшшя в ПАПЦ, ми змогли втримати
показники не гірші від їхніх – це доказ великої живучости греко-католицької
спільноти. Факт, що дітей у нас більший відсоток, можна, як здогадуюся, пояснити
зокрема іншим характером подружжів з римо-католиками. Для Латинської Церкви є
зовсім іншого рангу проблемою допустити змішаний шлюб, а відтак хрещення дітей,
в УГКЦ, а зовсім іншого ж у ПАПЦ. Прямо
кажучи, це перше з системного боку, з точки погляду канонічного права, ніяка
проблема. Варто б це дослідити соціологам: який відсоток змішаних пар
вінчається і хрестить дітей у церкві (а не костелі), якщо це є пара УГКЦ-РКЦ, а
який, коли ПАПЦ-РКЦ.
І, накінець, дані
про національно-етнічну ідентифікацію. Як відомо, у переписі можна було подати
одну або дві такі ідентифікації. Можливим було також не декларувати ніякої. На
жаль, дані опубліковані 24 квітня ц.р. дають досить скупу картину – довідуємося
з них, скільки членів даного віросповідання декларувало ідентифікацію «виключно
польську», «польську і непольську», та «виключно непольську». Окрема графа
таблиці присвячена особам, щодо яких не вдалося встановити ідентифікацію або які
відмовилися про неї заявляти (серед греко-католиків було таких...четверо).
Дані
про УГКЦ водночас є і не є несподіванкою. Як і слід було сподіватися, абсолютна
більшість вірних заявила про «виключно непольську» ідентичність. Це, звичайно,
можуть бути різні варіянти: тільки українська, тільки лемківська, лемківська і
українська воднораз, та (принаймні теоретично) ще й багато інших, аби лише інших
ніж польська. Отже «неполяками» задекларували себе 18 тис. 123 греко-католики,
тобто 54,4% від усіх вірних. Ніяка інша релігійна організація, принаймні
з-посеред тих, яких дані опубліковано 24 квітня (це конфесії, які нараховують
більше 500 членів), не має більшости вірних «неполяків». Дві невеликі ісламські
спільноти наблизилися до 50%, але межі половини таки не перейшли. Якщо ж
ідеться про Православну Церкву, то частка «неполяків» досягла у ній 25,2%.
54,4% це більшість абсолютна, проте до 100% їй далеченько. Черговою
групою серед вірних УГКЦ є ті, хто задекларував ідентифікацію «виключно
польську». Це 8 тис. 409 осіб, тобто 25,3% (дивним чином стільки ж, що
«неполяків» у ПАПЦ). Відтак ідентичність «польську і непольську» заявили 6 тис.
744 греко-католики, тобто 20,3%. Для порівняння: серед православних
«поляків» 62,6%, а «змішаних» 12,2%.
Зараз,
у контексті близького вже Собору, варто придивитися до цих даних і, можливо,
розпрощатися з деякими заяложеними стереотипами? Звичайно, можна ці дані
промовчати (так найвигідніше). Можна заперечити, мовляв, це фальш і чергова
польська інтрига затіяна з метою ополячення українців. Можна, прийнявши ці дані
за в основному правдиві, зробити з них такий практичний висновок, що, мовляв,
вірні у нас замало національно усвідомлені, отже треба ще міцніше докрутити в
Церкві націонал-патріотичну шрубу, щоби «реукраїнізувати» отих 25%. Та можна
поступити й у дусі власне церковному, тобто почати в душпастирській діяльності
та програмуванні її церковною владою враховувати наявність у Церкві вірних
інших ніж українська національностей і мов. Заклики до чого, зокрема у мовному
аспекті, знайдемо в неодному протоколі передсоборних зборів.
диякон Петро Сивицький
UHKC w Polszczi za perepysom 2011 roku
Pojawa nowych, bilsz detalnych danych perepysu 2011 roku stosowno nacionalno-etnicznoji, mownoji ta konfesijnoji prynałeżnosty nasełennia (opublikowanych na sajti HSU 24 kwitnia c.r.), daje nahodu pryhlanutysia błyżcze naszij cerkownij spilnoti kriź pryzmu statystyky. Dejaki ż iz danych warto piznaty osobływo pid suczasnu poru, koły hotujemosia do spilnoho Soboru naszych jeparchij u Peremyszli.
Hreko-katołykiw u Polszczi za perepysom 33 tys. 281, tobto 0,09 % nasełennia krajiny. My - pjata za rozmirom relihijna hrupa. Wyperedyły nas rymo-katołyky – 87,58% (33 młn. 728 tys. 734), prawosławni - 0,41% (156 tys. 284), jehowisty – 0,36% (137 tys. 308) ta luterany – 0,18% (70 tys. 766). Na szostomu misci pjatydesiatnyky – 0,07% (26 tys. 433). Ce konfesija, jaka rozwywajet´sia duże dynamiczno i chtozna, czy ne wyperedyt´ statystyczno UHKC czerez dejakyj czas. Na dalszych misciach opynyłysia konfesijni spilnoty, jakym ne poszczastyło w perepysi dosiahnuty czysła 10 tysiacz, chocza Starokatołyćka Cerkwa Marijawitiw pidijszła wże oś-oś do cioho rezultatu (9 tys. 990).
Dani pro terytoriju rozsełennia hreko-katołykiw ne prynosiat´ suttiewoji nowyzny, ałe pidtwerdżujut´ i «detalizujut´» ce, pro szczo my znały j dosi. Można sproszczeno skazaty, szczo wirni UHKC zaselajut´ pereważno dwa «pojasy» - piwnicznyj i piwdennyj. Obydwa ci pojasy składajut´ wojewidstwa, jaki stykajut´sia z, widpowidno, piwnicznym (u t.cz. i morśkym) ta piwdennym kordonamy RP. Absolutna bilszist´ hreko-katołykiw prożywaje u piwnicznomu pojasi: u Warminśko-Mazurśkomu wojewistwi 12 tys. 724 (38,2% wid zahalnoji kilkosty wirnych UHKC w RP!), Pomorśkomu – 3 tys. 436 (10,3%), Zachidnopomorśkomu – 3 tys. 926 (11,8%). Dijaspora Pidlaśkoho wojewidstwa ce 169 czołowik (0,5%). Takym czynom piwnicznyj pojas zhurtowuje 60,8% hreko-katołykiw. Piwdennyj że maje mensze wirnych, zate bilsze wojewidstw: Pidkarpatśke – 2 tys. 712 (8,1%), Małopolśke – 1 tys. 660 (5%), Siłeźke – 519 (1,6%), Opolśke – 227 (0,7%), Doliszniosiłeźke – 3 tys. 584 (10,8%). Otoż u piwdennomu pojasi prożywaje 26,2% hreko-katołykiw Polszczi. Na resztu krajiny – możemo ce nazwaty «serednim pojasom» - prypadaje 13% wirnych. Pomitniszi skupczennia je szcze w Lubuśkomu (1 tys. 277 – 3,8%), Mazowećkomu (1 tys. 394 – 4,2%), Lubłynśkomu (497 – 1,5%) ta Wełykopolśkomu (453 – 1,4%) wojewidstwach.
Ci dani stawlat´ pered UHKC podwijnyj wykłyk. Po-persze: jak dijty do wirnych, jaki znachodiat´sia poza «oblikom» naszych parafij, prote wse ż ototożniujut´ sebe z hreko-katołyctwom? Po-druhe: czy i jak udoskonaluwaty administratywni struktury, zokrema jeparchijalnyj podił? Majemo 60,8% wirnych na piwnoczi, obydwa ż jepyskopśki prestoły – na piwdni. Jakszczo nam ne pid syłu stworyty 4 jeparchiji (dyw. propozyciju na ruthenus.blogspot.com wid 29 serpnia 2012 r.), to może warto b podumaty pro trypodił? Napr. tytularna Archijeparchija Peremyśko-Wrocławśka z 26,2% wirnych piwdennoho pojasa, Jeparchija Koszalinśko-Gdanśka z trioma piwniczno-zachidnymy wojewidstwamy (Pomorśke, Zachidnopomorśke, Lubuśke) - 25,9% wirnych i mytropołycza Archijeparchija Warszawśko-Chołmśka (Warszawśko-Olsztynśka, Olsztynśko-Chołmśka, Olsztynśko-Warszawśka) z resztoju wirnych, tobto 47,9%. Zwidky dwi Archijeparchiji? Z riznych pryczyn uważaju, szczo mytropołyczyj osidok maw by buty perenesenyj piwnicznisze – najkraszcze do stołyci derżawy (jaka je j wełykym imihracijnym centrom). Peremyszłewi na spohad maw by łyszytysia poczesnyj tytuł Archijeparchiji (jak ce buło iz Lwowom u 2005-2011 rr.). Ne misce tut rozpysuwatysia pro arhumentaciju, wkażu łysze, szczo Peremyszl, popry kilkasotlitniu jeparchijalnu tradyciju, tradyciji mytropołyczoji ne maje. Natomist´ starowynna tradycija naszoji Ruśkoji (Kyjiwśkoji) Cerkwy z CHV-CHCH st. taka, szczo mytropołyt maw by stojaty na czoli najpotużniszoji z jeparchij. Takoju buła dawnia Kyjiwśka, takoju ż i Lwiwśka wid Antonija Anhełłowycza do Myrosława-Iwana Lubacziwśkoho. Osidok u stołyci – ricz, hadaju, samozrozumiła.
Sered wirnych UHKC u Polszczi 17 tys. 196 je żinoczoji stati (51,7 %), 16 tys. 86 – czołowiczoji (48,3%). Ce ne riznyt´sia suttiewo wid danych pro wse nasełennia krajiny.
Bilsz «oryhinalnymy» je dani pro podił na żyteliw sił i mist. Na seli prożywaje 15 tys. 758 hreko-katołykiw (47,3%), u misti ż 17 tys. 523 (52,7%). Dla poriwniannia – sered nasełennia Polszczi zahałom ce widpowidno 39,2% i 60,8%. Sered rymo-katołykiw 41,5% ta 58,5%. Sered prawosławnych że 39,3% i 60,7%. Jak na mene, ce wkazuje ne stilky na nyźkyj riweń mihraciji z seła sered hreko-katołykiw, skilky na te, szczo dla nadto wełykoho widsotka taka mihracija oznaczaje wtratu zwjazku z Cerkwoju chreszczennia. Nide prawdy dity, emihracija za kordon też dała tut sebe widczuty.
Duże cikawi dani pro wik. Układaczi podiłyły opytanych u perepysi na 4 hrupy: 1) 0-17 rokiw (wiek przedprodukcyjny) , 2) 18-44 rr. (wiek produkcyjny mobilny), 3) z 45 r. po 59 r. (żinky) abo 64 r. (czołowiky) (wiek produkcyjny niemobilny) 4) 60 r. i bilsze dla żinok, 65 r. i bilsze dla czołowikiw (wiek poprodukcyjny). Nazowimo umowno ci czotyry katehoriji wikom dytiaczym, mołodym, serednim i starszym. Sered hreko-katołykiw ditej 4 tys. 743 (14,3%), mołodych 12 tys. 393 (37,2%), serednioho wiku 8 tys. 211 (24,7%), starszoho wiku 7 tys. 934 (23,8%). Jak baczymo, widsotok ditej u nas znaczno menszyj, niż widsotok «pensioneriw». Ce, zwyczajno, pohana oznaka. Po wsij krajini, popry demohraficznu kryzu, wse ż taky ditej (18,7%) bilsze za «pensioneriw» (16,9%). Jakojuś dla nas «potichoju» może buty fakt, szczo «pensionery» majut´ perewahu nad dit´my u majże wsich nazwanych mnoju wyszcze konfesijnych spilnotach, ne wrachowujuczy rymo-katołykiw i...pjatydesiatnykiw. Nawit´ u duże «rewnych misijno» Swidkiw Jehowy ditej 14,6%, a ludej pensijnoho wiku 19,3%. Szczoby daty ujawłennia pro kontekst naszych wikowych danych, proponuju nyżcze dani pro dejaki inszi spilnoty. U Rymo-Katołyćkij Cerkwi ditej 19,2%, mołodych 39,2%, serednioho wiku 24,1%, starszoho wiku 17,5%. U Prawosławnij Cerkwi ditej 13,7%, mołodych 37,2%, serednioho wiku 24,6%, starszoho wiku 24,5%. U Pjatydesiatnyćkij Cerkwi (Kościół Zielonoświątkowy) ditej 23,6%, mołodych 45,7%, serednioho wiku 21,2%, starszoho wiku 9,5%. Zahałom że u Polszczi ditej 18,7%, mołodych 40%, serednioho wiku 24,4%, starszoho wiku 16,9%. Dla demohraficznoji perspektywy ważływo wrachuwaty czysło (widsotok) tych, wid koho możemo spodiwatysia ditej. U wełykomu sproszczenni – ce predstawnyky dwoch perszych katehorij, tobto ludy u wici do 44 rokiw ukluczno. Jich u Polszczi 58,7%, sered rymo-katołykiw 58,4%, u Prawosławnij Cerkwi 50,9%, w UHKC 51,5%, a sered pjatydesiatnykiw aż 69,3%.
Jak baczymo, naszi wikowi pokaznyky znaczno hirszi wid zahalnopolśkych i rymo-katołyćkych, pro pjatydesiatnyćki wże j ne zhadujuczy (tomu-to ciłkom imowirno, szczo w majbutniomu pjatydesiatnyky w Polszczi wyperediat´ UHKC za statystykoju). Naszi pokaznyky nabłyżeni do danych pro Prawosławnu Cerkwu, pryczomu wikowa struktura w nas czut´ kraszcza. Ce, szczo buduczy w nabahato ważczij sytuaciji, ne majuczy swoho widpowidnyka Piwnicznoho Pidlaszszia w PAPC, my zmohły wtrymaty pokaznyky ne hirszi wid jichnich – ce dokaz wełykoji żywuczosty hreko-katołyćkoji spilnoty. Fakt, szczo ditej u nas bilszyj widsotok, można, jak zdohadujusia, pojasnyty zokrema inszym charakterom podrużżiw z rymo-katołykamy. Dla Łatynśkoji Cerkwy je zowsim inszoho ranhu probłemoju dopustyty zmiszanyj szlub, a widtak chreszczennia ditej, w UHKC, a zowsim inszoho ż u PAPC. Priamo każuczy, ce persze z systemnoho boku, z toczky pohladu kanonicznoho prawa, nijaka probłema. Warto b ce doslidyty sociołoham: jakyj widsotok zmiszanych par winczajet´sia i chrestyt´ ditej u cerkwi (a ne kosteli), jakszczo ce je para UHKC-RKC, a jakyj, koły PAPC-RKC.
I, nakineć, dani pro nacionalno-etnicznu identyfikaciju. Jak widomo, u perepysi można buło podaty odnu abo dwi taki identyfikaciji. Możływym buło takoż ne dekłaruwaty nijakoji. Na żal, dani opublikowani 24 kwitnia c.r. dajut´ dosyt´ skupu kartynu – dowidujemosia z nych, skilky człeniw danoho wirospowidannia dekłaruwało identyfikaciju «wykluczno polśku», «polśku i nepolśku», ta «wykluczno nepolśku». Okrema hrafa tabłyci pryswiaczena osobam, szczodo jakych ne wdałosia wstanowyty identyfikaciju abo jaki widmowyłysia pro neji zajawlaty (sered hreko-katołykiw buło takych...czetwero).
Dani pro UHKC wodnoczas je i ne je nespodiwankoju. Jak i slid buło spodiwatysia, absolutna bilszist´ wirnych zajawyła pro «wykluczno nepolśku» identycznist´. Ce, zwyczajno, możut´ buty rizni warijanty: tilky ukrajinśka, tilky łemkiwśka, łemkiwśka i ukrajinśka wodnoraz, ta (prynajmni teoretyczno) szcze j bahato inszych, aby łysze inszych niż polśka. Otże «nepolakamy» zadekłaruwały sebe 18 tys. 123 hreko-katołyky, tobto 54,4% wid usich wirnych. Nijaka insza relihijna orhanizacija, prynajmni z-posered tych, jakych dani opublikowano 24 kwitnia (ce konfesiji, jaki narachowujut´ bilsze 500 człeniw), ne maje bilszosty wirnych «nepolakiw». Dwi newełyki isłamśki spilnoty nabłyzyłysia do 50%, ałe meżi połowyny taky ne perejszły. Jakszczo ż idet´sia pro Prawosławnu Cerkwu, to czastka «nepolakiw» dosiahła u nij 25,2%. 54,4% ce bilszist´ absolutna, prote do 100% jij dałeczeńko.
Czerhowoju hrupoju sered wirnych UHKC je ti, chto zadekłaruwaw identyfikaciju «wykluczno polśku». Ce 8 tys. 409 osib, tobto 25,3% (dywnym czynom stilky ż, szczo «nepolakiw» u PAPC).
Widtak identycznist´ «polśku i nepolśku» zajawyły 6 tys. 744 hreko-katołyky, tobto 20,3%. Dla poriwniannia: sered prawosławnych «polakiw» 62,6%, a «zmiszanych» 12,2%.
Zaraz, u konteksti błyźkoho wże Soboru, warto prydywytysia do cych danych i, możływo, rozproszczatysia z dejakymy zajałożenymy stereotypamy? Zwyczajno, można ci dani promowczaty (tak najwyhidnisze). Można zapereczyty, mowlaw, ce falsz i czerhowa polśka intryha zatijana z metoju opolaczennia ukrajinciw. Można, pryjniawszy ci dani za w osnownomu prawdywi, zrobyty z nych takyj praktycznyj wysnowok, szczo, mowlaw, wirni u nas zamało nacionalno uswidomłeni, otże treba szcze micnisze dokrutyty w Cerkwi nacionał-patriotycznu szrubu, szczoby «reukrajinizuwaty» otych 25%. Ta można postupyty j u dusi własne cerkownomu, tobto poczaty w duszpastyrśkij dijalnosti ta prohramuwanni jiji cerkownoju władoju wrachowuwaty najawnist´ u Cerkwi wirnych inszych niż ukrajinśka nacionalnostej i mow. Zakłyky do czoho, zokrema u mownomu aspekti, znajdemo w neodnomu protokoli peredsobornych zboriw.
dyjakon Petro Sywyćkyj
niedziela, 25 sierpnia 2013
Grekokatolicy i prawosławni w Polsce w świetle spisu powszechnego z 2011 r.
W nawiązaniu do wpisu z 12 lipca br., poświęconego ogólnej prezentacji wstępnych danych spisowych w obszarze wyznaniowym, proponuję dziś lekturę kolejnego opracowania, poświęconego wiernym dwóch konkretnych wspólnot: Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego.
Tak jak i tekst poprzedni, także i ten został przeze mnie napisany z myślą o portalu Ekumenizm.pl i tamże pierwotnie opublikowany.
Tak jak i tekst poprzedni, także i ten został przeze mnie napisany z myślą o portalu Ekumenizm.pl i tamże pierwotnie opublikowany.
Grekokatolicy
i prawosławni w Polsce w świetle wyników wstępnych Narodowego Spisu
Powszechnego z 2011 r.
9 kwietnia 2013 r. Główny Urząd Statystyczny opublikował w Internecie opracowanie
pt. Ludność. Stan i struktura demograficzno-społeczna, zawierające pierwsze od 1931 r. (!) dane spisowe
dotyczące poszczególnych wyznań, bardzo zresztą na razie fragmentaryczne. W poprzednim artykule piszący te słowa dokonał ogólnego przeglądu wyników spisu w obszarze
konfesyjnym. Celem niniejszego opracowania jest bliższe przyjrzenie się
wynikom, uzyskanym przez Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny i Ukraiński
Kościół Greckokatolicki.
Prawosławni
Kościół prawosławny,
przypomnijmy, uzyskał według danych spisowych wynik 156 tys.
wiernych. Wynik relatywnie dobry, potwierdzający silną pozycję PAKP jako
największego wyznania mniejszościowego w Polsce oraz drugiej po Kościele
rzymskokatolickim (łacińskim) wspólnoty religijnej w naszym kraju. Z drugiej
atoli strony wynik ten może jednak być uznany za wysoce niezadowalający. Po
pierwsze dlatego, że sam PAKP zadeklarował wobec GUS liczbę
504 tys. 150 wiernych wg.
stanu na rok 2011, co oznacza, że owa deklarowana wielkość przeszacowana była
ponad trzykrotnie (!). Po drugie z uwagi na niewielką różnicę między wynikiem
PAKP a liczbą plasujących się na kolejnym miejscu Świadków Jehowy (137
tys.). Po trzecie wreszcie dlatego, że
wśród wymienionych z nazwy w opracowaniu GUS wspólnot religijnych żadna nie
doświadczyła tak wielkiego rozdźwięku in
minus między deklarowaną przez siebie a wynikającą ze spisu liczbą
wiernych. Niektóre wręcz odnotowały wynik lepszy, jak Kościół
Ewangelicko-Augsburski (71 tys. w NSP 2011 przy 61 tys. 738 wg.
autodeklaracji), wspomniani już jehowici (odpowiednio 137 tys. wobec 129 tys.
270) czy Kościół Zielonoświątkowy (26 tys. wobec 22 tys. 429).
Czy możemy tu mówić o zaskoczeniu? Raczej nie. Otóż fikcyjny charakter deklarowanych przez PAKP statystyk obnażył już kilka lat temu p. Krzysztof Goss (zob. np. jego artykuł pt. Trzeba głosić prawdę
). Zgodnie z obliczeniami tego badacza prawosławnych w Polsce dobrych już kilka lat temu było mniej więcej 200 tys., z czego 150 tys. w głównym mateczniku tego wyznania, czyli woj. podlaskim.
Jak podaje Goss, liczbę 200 tys. prawosławnych w Polsce potwierdził w jednym z
wywiadów stojący na czele PAKP Metropolita Warszawski i całej Polski, Wielce
Błogosławiony Sawa Hrycuniak. Pan Goss, zbierając jeszcze w 1998 r. dane nt. liczby wiernych od wszystkich prawosławnych proboszczów w woj. podlaskim, uzyskał wynik zaledwie 113 tys. osób zarejestrowanych w parafialnej ewidencji ludności.
Skąd zatem liczba 150 tys.? Jest ona
pochodną odjęcia od liczby mieszkańców województwa liczby zamieszkałych w nim
katolików obrządku łacińskiego. Możliwe jest zatem w świetle zaprezentowanych
wyników spisu, że p. K. Goss zbyt ostrożnie oszacował był liczebność „trzecich” grup wyznaniowych w na
północnym Podlasiu (poza tradycyjnymi, acz obecnie liczebnie znikomymi
wspólnotami staroobrzędowców i muzułmanów są tam jeszcze Świadkowie Jehowy i
protestanci). Istnieje też możliwość, że Krzysztof Goss miał jednak rację i w
woj. podlaskim mieszkają tysiące miejscowych odpowiedników „po prostu
prawosławnych” i „prawosławnych ateistów” z państw postsowieckich, tj. ludzie
zasadniczo uważający się za prawosławnych, lecz nie mający realnych związków ze
strukturami PAKP, nie odnotowani w ewidencji parafian tego Kościoła. Można
zatem postawić pytanie: czy szacunki K. Gossa były zbyt
optymistyczne? A może po prostu wyliczenia tego badacza zdezaktualizowały się
już w tak znacznym stopniu – i prawosławnych w Polsce obecnie rzeczywiście jest
już nie 200 tys., a poniżej 160 tys.? Może zawiniła tu metodologia przyjęta
przez GUS? A może tych „brakujących” 40-50 tys. prawosławnych szukać należy
wśród ludzi, którzy z takich czy innych przyczyn odmówili udzielenia odpowiedzi
na pytanie o przynależność wyznaniową (2 mln 734 tys. wg. GUS!) i/lub osób,
których konfesyjnej afiliacji nie dało się określić np. z powodu wyjazdu za
granicę? Spora emigracja zarobkowa z północnego Podlasia do zachodniej Europy
jest faktem znanym nie od dziś (już w latach dziewięćdziesiątych XX w. takie
np. Siemiatycze miały regularne połączenie autokarowe z Brukselą)…
Grekokatolicy
W przypadku Ukraińskiego Kościoła
Greckokatolickiego (inaczej: Kościoła Katolickiego Obrządku
Bizantyjsko-Ukraińskiego) przez wiele lat zagmatwaniu statystyk sprzyjał status
tego Kościoła w Polsce powojennej: w latach 1947-1956 de facto zdelegalizowanego i zakazanego, w latach 1957-1989 ledwie
tolerowanego na zasadzie „wewnętrznego problemu Kościoła
(rzymsko)katolickiego”. Dopiero we wrześniu 1989 r. wyświęcony został pierwszy
w Polsce od 1946 r. biskup greckokatolicki, który zresztą samodzielnym rządcą
odrodzonej eparchii (diecezji) przemyskiej stał się dopiero w kwietniu 1991 r.
W takich warunkach długo kwitły wszelkiego rodzaju spekulacje i bajki
„statystyczne”. Fantazjowano na temat 200-300 tys. grekokatolików w Polsce,
sporadycznie padały i większe liczby. Pierwszą jaskółką realizmu zdawała się
być na gruncie polskim statystyka opracowana przez warszawską nuncjaturę na
podstawie danych pochodzących z badań
ankietowych dokonanych przez rzymskokatolickie kurie diecezjalne, opublikowana
w miesięczniku „Powściągliwość i Praca” nr 7-8/1994 (a także na blogu
ruthenus.blogspot.com we wpisie z dnia 14 października 2011 r.). Uzyskana tam
liczba 110 tys. 380 grekokatolików była już bliższa prawdy, acz pobieżny
nawet przegląd zawartych tam danych wskazywał, że w niektórych diecezjach ankietę
nuncjatury potraktowano dość powierzchownie i najprawdopodobniej podawano „na
oko” liczby znacznie „zaokrąglone” w górę. Być może zresztą wytłumaczenie kryje
się w tym, że kurialiści w diecezjach z dużym udziałem ludności
greckokatolickiej uczciwie podawali liczbę osób formalnie będących
grekokatolikami, ale de facto
objętych wyłącznie duszpasterstwem rzymskokatolickim.
A jak było naprawdę? Osoby
zainteresowane szczegółami zachęcam do lektury mego artykułu w Kalendarzu
„Błahowista” za 2013 r. (dostępny na blogu ruthenus.blogspot.com, wpis z 7 czerwca 2013 r.). Tu podam tylko rezultaty mych badań. Punktem wyjścia były –
przez analogię do badań Krzysztofa Gossa – dane z momentu poprzedzającego akcję
„Wisła” (1947), już po przesiedleniach
ludności ukraińskiej do Związku Sowieckiego (1944-1946). Otóż liczbę
grekokatolików pozostałych w Polsce w przededniu akcji „Wisła” szacować można
na 80-100 tys. Gdyby grupa ta nie doznała żadnych szykan, prześladowań,
delegalizacji, gdyby rozwijała się w takim tempie, w jakim wzrastała ludność
Polski powojennej w ogóle – to w połowie lat osiemdziesiątych XX w. byłoby w
Polsce już nie 80-100 tys., a 120-155 tys. grekokatolików. Absolutnie nie więcej! Wszelkie zatem szacunki mówiące o 200 tys. i
więcej wiernych UKGK były zatem od samego początku pozbawione wszelkich
podstaw, podkreślić bowiem należy, że nawet owe 120-155 tys. hipotetycznych
wiernych mogłoby zostać osiągnięte w warunkach bez mała cieplarnianych, a
warunki realne do takich nie zaliczały się w żadnym razie.
Ile zatem wynosiła realna
liczba grekokatolików w Polsce? Łącznie z tymi, którzy tylko formalnie
przynależeli do Kościoła greckokatolickiego, ale nie praktykowali w jego
nielicznych i rozproszonych punktach duszpasterskich, mogła w istocie sięgać
owych 110 tys. 380 z ankiety nuncjatury. Jeśli jednak interesuje nas liczba
osób rzeczywiście utrzymujących żywy związek z grekokatolicyzmem, to na
podstawie schematyzmu ks. D. Błażejowśkiego (BLAZEJOWSKYJ D., Schematism of the Ukrainian Catholic Church: a Survey of the Church in Diaspora, Rome 1988, s. 930-985) oszacować
można, że w przededniu Tysiąclecia Chrztu Rusi (1988) było ich 40-44 tys. Z
kolei na początku XXI wieku, w przededniu akcesji RP do WE (1 maja 2004 r.),
liczbę „zewidencjonowanych” grekokatolików w Polsce oszacowałem na 31 tys.
Zatem liczba uzyskana w NSP 2011 – 33 tys. – nie jest żadnym zaskoczeniem, bo
niemal dokładnie wpisuje się w moje szacunki, z tym tylko zastrzeżeniem, że
dotyczą one sytuacji sprzed niemal 10 lat, a liczba 31 tys. już wtedy była
szacunkiem maksymalnym. Z drugiej strony na liczbę grekokatolików w Polsce
wpływają nie tylko czynniki o charakterze ujemnym (asymilacja, wyjazdy na
Zachód), ale i te dodatnie – zwłaszcza imigracja z Ukrainy.
Oczywiście również w
przypadku UKGK wynik spisowy (33 tys.) niższy jest od autodeklaracji, czyli
liczby wiernych obu greckokatolickich eparchii podanej w „Annuario Pontificio”
(55 tys. – 30 tys. w archieparchii przemysko-warszawskiej, 25 tys. w eparchii
wrocławsko-gdańskiej). Ale i to nie jest niespodzianką. Wystarczyło prześledzić
fluktuacje tej statystyki w „AP”, by
dojść do wniosku, że nie jest ona, delikatnie rzecz ujmując, zbyt dokładna. Oto
np. w „AP” z 2005 r. eparchia wrocławsko-gdańska miała 50 tys. wiernych, a już
w edycji z roku następnego liczba ta spadła do 21 tys. Ta ostatnia liczba
podawana była ciągle aż do 2009 r. włącznie, natomiast w edycjach z lat
2010-2012 spotykamy już liczbę 25 tys.
Jak zatem
interpretować owe 33 tysiące – liczbę raczej przekraczającą szacunki dotyczące
liczby osób pozostających w ewidencji parafialnej UKGK w Polsce? Być może –
jest to przy interpretacji danych NSP 2011 zwrot w zasadzie rytualny – ów
statystyczny „urodzaj” zawdzięczamy urokom GUS-owskiej metodologii. Być może
jednak jest to świadectwo pozostawania pewnej części zdeklarowanych
grekokatolików poza strukturami parafialnymi UKGK, w szczególności wskutek
braku takowych w miejscu zamieszkania tych wiernych. Pamiętać należy, iż sieć
parafii greckokatolickich w Polsce obejmuje zasadniczo dwa obszary: 1) tzw.
ziemie ojczyste (ukr. ridni zemli),
czyli tereny, gdzie grekokatolicy mieszkali do 1947 r. (woj. małopolskie,
podkarpackie, południowe skrawki lubelskiego) i gdzie przywrócono do mniej lub
bardziej regularnego greckokatolickiego kultu kilkadziesiąt świątyń (kilka
wybudowano), oraz 2) tzw. ziemie odzyskane, na które przesiedlono
grekokatolików w 1947 r. Poza tymi dwoma obszarami parafii greckokatolickich
prawie nie ma (a i tam, gdzie są, znajdują się w dużym na ogół rozproszeniu).
„Nadmiar” grekokatolików w NSP 2011 może być zatem przesłanką do postawienia
tezy, iż wskutek migracji ludności obecna sieć parafialna UKGK w jakiejś części
przestała być adekwatną do potrzeb wiernych „nowej” czy „wtórnej” diaspory.
Oczywiście pełniejszy obraz uzyskamy wtedy, gdy dostępne staną się dane
dotyczące regionów zamieszkania grekokatolików. Równie ciekawie zapowiadają się
– także w przypadku prawosławnych – dane dotyczące obywatelstwa, narodowości,
języka i innych cech osób deklarujących przynależność do jednego z dwóch
omawianych tu Kościołów wschodnich.
Subskrybuj:
Posty (Atom)